JAK W INTELIGENTNY SPOSÓB JEBAĆ SYSTEM? 

by Damian Drazek
11 komentarzy

JAK W INTELIGENTNY SPOSÓB JEBAĆ SYSTEM? 

UMYSŁ NIEWOLNIKA ZADAJE SOBIE PYTANIE, CZY TO JEST LEGALNE? UMYSŁ CZŁOWIEKA WOLNEGO, ZADAJE SOBIE PYTANIE, CZY TO JEST SŁUSZNE?

 

Słowo od autora – tekst ten został napisany w 2015 roku i nie obejmuje tego co się dzieje obecnie, w kolejnym poście odniosę się do najnowszego dzieła globalistów czyli sztucznej pandemii i wyborów prezydenckich w USA…

Odpowiadając sobie na to pytanie, musimy zastanowić się nad znaczeniem słowa SYSTEM. Otóż cała nasza rzeczywistość jest pewnego rodzaju systemem wzajemnych zależności, można by powiedzieć wielkim, samoregulującym się organizmem, choć nazywanie go „samoregulującym” jest sporą nadinterpretacją, gdyż system ten jest starannie przemyślany i skonstruowany, a wręcz zaprogramowany. W tym poście skupimy się na jednym, bardzo ważnym aspekcie systemu, a mianowicie tym, który tworzą elity kontrolujące władzę i zasady tego świata, czyli sekretną indoktrynacją.

Programowanie Rzeczywiści (Systemu)

Żyjemy w świecie, w którym od najmłodszych lat naszego istnienia jesteśmy przygotowywani (programowani) do tego, aby nie wystawać poza pewne przewidywalne i wygodne dla elit ramy. Mamy być na tyle inteligentni, aby wykonując naszą pracę w sposób produktywny służyć instytucjom, które nas kontrolują, ale na tyle głupi, aby nie zorientować się, że jesteśmy manipulowani i wykorzystywani jako rodzaj (nie)przymusowej siły roboczej, która pod wpływem odpowiedniej indoktrynacji jest w stanie wykonać każde zadanie, a oprócz tego nieświadomie oddać 70-80% swoich ciężko wypracowanych zarobków w podatkach jawnych i ukrytych, co prawie niczym nie różni się od niewolnictwa w starożytnym Rzymie.

Indoktrynacja jest mimowolnie przekazywana z pokolenia na pokolenie przez wcześniej zaprogramowane osoby z naszego najbliższego otoczenia takie jak rodzice, rodzice rodziców, opiekunowie, nauczyciele, katecheci, księża, przekupieni naukowcy, oraz instytucje takie jak szkoła, kościół, media, jak również w sposób intencjonalny poprzez sekretne organizacje kontrolujące przepływ informacji i kreujące wizję świata odpowiadającą im aktualnym potrzebom strategicznym. Najbardziej popularną metodą kontroli i manipulacji społeczeństwa jest podział. Osiąga się go stosując takie mechanizmy jak patriotyzm, religia, rasa, majętność, seksualność, plus każda inna dostępna forma podziału, ułatwiająca stworzenie odpowiedniego sposobu myślenia sprzyjającego poczuciu separacji i oddzielenia jednego człowieka od drugiego, a głównym narzędziem służącym do osiągnięcia tego celu jest strach. Jak pokazują ostatnie dziesięciolecia i czasy obecne, podział działa wyśmienicie i ludzie cały czas dają się nabierać na sztuczki skrzętnie zaplanowane przez elity tworzące system manipulacji. Zalegalizowanie homoseksualnych związków małżeńskich i wprowadzenie na teren Europy Muzułmanów to dwa najnowsze przykłady podziału, które są bardzo małą częścią dużo większego spisku, mającego w ostateczności doprowadzić do zamieszek, rozpadu wartości i struktur społecznych w Europie, co z kolei zakończy się wprowadzeniem nowych praw i jeszcze większego zaostrzenia kontroli nad obywatelami.

Prawdziwa Agenda

Wszystkie największe media na całym świecie służą jednemu celowi – przykuciu Twojej uwagi na jak najdłuższy czas do bezwartościowej treści z nich płynących i programowania Twoich archetypów myślenia – masz być przyssany do ekranu TV tak jak pijawka do krwi swojej ofiary, w drodze do pracy masz słuchać radia i czytać gazety tylko po to, żeby po powrocie obejrzeć wiadomości, które będą idealnym podsumowaniem Twojego dnia i powiedzą Ci co masz o tym wszystkim myśleć. Najłatwiej manipulować i kontrolować osobnika, który się boi, dlatego mamy żyć w ciągłym strachu, bombardowani ze wszystkich stron negatywnymi informacjami mamy się bać – świńska grypa, choroba wściekłych krów, ataki terrorystyczne, gwałty, wojny, zamieszki na tle religijnym, rasowym, społecznym itp. itd. Plan jest taki, żeby stworzyć sztuczne środowisko informacyjne, w którym ludzie będą się poruszać na co dzień wierząc, że jest ono prawdziwą wyrocznią tego co się dzieje na świecie, gdy w rzeczywistości jest to jedno z wielu narzędzi propagandy i manipulacji, służące tylko i wyłącznie jego patologicznym celom. Jim Morrison powiedział kiedyś „Ktokolwiek Kontroluje Media – Kontroluje Umysł” i miał w tym sto procent racji, ponieważ jak już dzisiaj wiemy, media to od kilkudziesięciu lat najskuteczniejsze narzędzie propagandowe.

Niewolnictwo i Jego Formy

Historia niewolnictwa sięga tysiące lat wstecz do najstarszych cywilizacji takich jak Mezopotamia i Egipt, jednak nie miało ono wtedy charakteru masowego, tak jak się to dzieje w czasach obecnych. Największe wpływ gospodarczy, niewolnictwo zdobyło na terenie Italii i Sycylii w okresie od III w. p.n.e. do II w. n.e., kiedy to praca niewolników miała decydujące znaczenie we wszystkich ważnych gałęziach gospodarki. Pierwszym formalnym aktem prawnym, który sankcjonował istnienie niewolnictwa był Kodeks Hammurabiego, w którym znajdował się m.in. zapis, mówiący o tym, że w przypadku zabicia cudzego niewolnika należy zapłacić właścicielowi za poniesioną stratę lub odkupić niewolnika.

Jedną z najbardziej popularnych form niewoli, była przymusowa praca dla swojego pana za jedzenie, picie i dach nad głową, jednak ta forma się nie sprawdziła, ponieważ ludzie mieli świadomość tego, że są niewolnikami i buntowali się przeciwko temu, co z kolei sprawiało problemy w zachowaniu porządku i utrzymaniu posłuszeństwa. Po wielu próbach i eksperymentach elity opracowały o wiele bardziej zaawansowaną i wysublimowaną formę niewolnictwa, a mianowicie niewolnictwo ukryte, czyli takie w którym niewolnik nie ma świadomości bycia niewolnikiem, tak jak ma to miejsce w obecnych czasach.

Każdy o zdrowych zmysłach, kto kiedykolwiek zadał sobie pytanie „Kto naprawdę rządzi światem” i w poszukiwaniu wiedzy zrobił prawdziwy research wie o tym, że nasza rzeczywistość i historia to jedna wielka manipulacja. I nie mam na myśli tak głośnych spraw jak 9/11, Pearl Harbour, druga wojna światowa czy Smoleńsk, ale mam na myśli absolutnie wszystko – świat w którym żyjemy jest zaprogramowany w taki sposób, abyśmy nigdy nie dowiedzieli się prawdy o tym skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy, jaki jest nasz prawdziwy potencjał i jak wysoko prowadzi łańcuch piramidy władzy. Mamy spać, jeśli ktoś się obudzi i chce się tym podzielić ze światem, a jest to osoba na tyle popularna publicznie, że jej influencja stanowi zagrożenie dla systemu, specjalnie przygotowani i przeszkoleni agenci zrobią wszystko, żeby taką osobę uciszyć, czego ostatnim etapem w przypadku opierającego się na groźby i upokorzenie osobnika jest morderstwo, często prezentowane w formie samobójstwa lub aktu desperacji jakiegoś szaleńca, gdy w rzeczywistości to właśnie System usuwa ‘szkodnika’
 i manipuluje informacją w taki sposób, że śpiące społeczeństwo i tak łyknie wszystko, co w wieczornym wydaniu wiadomości poda Wyrocznia.

Pomimo tego, że bardzo duża część osób wie i rozumie, że jest pewien zarządzający nami Ogólnoświatowy Pakt, a to co pokazują media to zwykły stek bzdur, mający podtrzymywać stan hipnozy w którym żyjemy, to jednak stwierdzenie, że jest to globalny spisek, który swoimi mackami sięga do większości instytucji państwowych na całym świecie, przez większość społeczeństwa zostanie odrzucony jako niemożliwy, a każdy piewca tak szalonych „teorii spiskowych” zostanie uznany za paranoika, który postradał zmysły. Dlaczego tak wiele osób nawet nie jest w stanie bezemocjonalnie i choćby hipotetycznie podjąć dyskusji na temat spisku? Oczywiście jest to specjalnie sfabrykowany i zaaplikowany nam archetyp myślenia, mający za zadanie już w samym zarodku niszczenie i wyśmiewanie osób, które wykazują choćby cień zainteresowania się tym tematem.

Oto dwa cytaty z książki napisanej w 1970 roku przez doradcę prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego w latach 1977–1981 Zbigniewa Brzezińskiego – „Pomiędzy dwoma Wiekami: Rola Ameryki w erze technotronicznej”

„System jest bezpośrednio wynikiem impaktu technologii (na społeczeństwo), i zawiera w sobie powstanie bardziej kontrolowanego i kierowanego społeczeństwa. Takie społeczeństwo będzie kontrolowane przez elity pozbawione wszelkich tradycyjnych etycznych ograniczeń. Takie Elity nie zawahają się przed wykorzystaniem najnowszych technologii dla własnych celów, aby wpływać na opinie ludzi i utrzymać społeczeństwo pod ciągłą kontrolą.”…

„Wkrótce będzie możliwe prowadzenie niemal ciągłego nadzoru nad każdym obywatelem i utrzymanie stale uaktualnianych akt zawierających nawet najbardziej osobiste dane obywateli. Akta te będą podlegały szybkiemu wglądowi przez władze.”

Sen Dziesięciolatka

W wieku lat dziesięciu miałem sen, którego nigdy nie zapomnę, ponieważ jego treść, przesłanie i całe spektrum emocjonalne, odbiły piętno no moim późniejszym życiu. Otóż śniło mi się, że czołgam się przez deptak w rynku swojego miasta (Legnica), pokryty jakimś dziwnym śluzem – coś na wzór bardzo gęstego i lepkiego lubrykantu. Rozglądając się dookoła zauważam, że cały deptak jest wypełniony jakby zahipnotyzowanymi ludźmi tak samo jak ja taplającymi się i czołgającymi w tej mazi, przypominających wijące w rozkładającym się ciele larwy, próbujące w bardzo nieudolny sposób się poruszać. Deptak po dwóch stronach otoczony był murkiem, po którym w specjalnych strojach spacerowali  STRAŻNICY, walący pałą każdego, kto próbował wstać  i popatrzeć lub co gorsza przejść za murek.

Zastanawiająca jest niesamowita moc symboliki takiego snu, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że byłem wtedy dzieckiem i tematy związane z władzą leżały całkowicie poza granicami moich zainteresowań. Moje wyższe ja potrafiło przekazać mi informację opartą o symbolikę, która w najprostszy jak się tylko da sposób przedstawiała schemat władzy na świecie, czyli czołgaj się z tłumem i nie wychylaj, albo źle się to dla Ciebie skończy (czego wtedy jeszcze nie rozumiałem). Oczywiście można to tłumaczyć że to był tylko sen, zwykły majak nocny, nic nie znaczący zlepek wizji wyświetlanych przez podświadomość, a jego jedynym zadaniem było rozładowanie napięcia powstałego w moim umyśle za dnia.

Takie wytłumaczenie może jest i dobre dla osób, które nigdy nie pamiętają lub nie zwracają uwagi na swoje sny, jednak nie dla kogoś, kto ma klarowne i regularne wizje senne tak jak ja, łącznie z takimi, które w bardzo szczegółowy sposób pokazały mi to co dopiero miało się wydarzyć i wydarzyło za kilka dni, czyli przyszłość (jeśli ktoś z Was tak kiedyś miał to proszę pisać o tym w komentarzach). Natomiast to co przedstawiał sen dziesięciolatka obowiązuje do dziś – całkowicie zniewolony i głęboko zahipnotyzowany tłum, zupełnie nieświadomy tego, że po dwóch stronach deptaka jest mur, po którym chodzą strażnicy, pilnujący aby nikt się nie wyłamywał lecz posłusznie czołgał po zaplanowanym przez system torze. 

Prawda Versus Fikcja

Czy to możliwe, aby wielkie koncerny spożywcze dodawały do jedzenia składniki trujące i obniżające naszą świadomość, wywołujące w nas różne choroby i ograniczające nasz rozwój, a tym samym ułatwiające kontrolę i manipulację? Czy to możliwe, aby wielkie koncerny farmakologiczne ukrywały prawdę na temat formuły zdrowego i długiego życia, w tym samym czasie oferując leki, które mają leczyć nas jak najdłużej, jednak ich celem nie jest wyleczenie tylko leczenie? Czy to możliwe, aby wielkie koncerny paliwowe ukrywały prawdę na temat wolnej energii, a oferowały drogą i degradującą środowisko alternatywę w postaci ropy, gazu, węgla etc.? Czy to możliwe, aby wielkie koncerny zbrojeniowe poprzez manipulację, sztucznie wywoływały wojny, tylko po to by później sprzedawać broń obu stronom konfliktu i podpisywać kontrakty zbrojeniowe warte miliardy dolarów? Czy to możliwe, aby wielkie koncerny medialne podawały nieprawdziwe informacje, mające na celu kreowanie wizerunku świata, odpowiadającego elitom nim rządzącym? Czy to możliwe, aby wielkie koncerny finansowe manipulowały rynkami w taki sposób, by służyły systemowi jako zębatki mechanizmu niewoli, dzięki którym każdy człowiek ma posiadać jak największy elektroniczny dług, dzięki czemu łatwiej jest nim sterować? Takie pytania można by zadawać w nieskończoność, a na każde z nich odpowiedź byłaby zawsze taka sama – tak to jest możliwe.

O tym, że prawda jest dużo bardziej niezwykła i fascynująca niż książki i filmy science-fiction pisał już nie jeden publicysta i autor, jednak jak głęboka jest „królicza nora” i kto za tym wszystkim się kryje wie bardzo niewiele osób. Jedni twierdzą, że to Masoni, Illuminati, Grupa Bilderberg etc. Inni, że niektóre rządy świata są w stałym kontakcie z pozaziemskimi istotami, które w zamian za tajemną wiedzę i pomoc technologiczną, sugerują w którą stronę mają zmierzać ludzkie losy. Jeszcze inni wierzą we wszystko co powie ‘wyrocznia’ w wieczornych wiadomościach. Tak naprawdę nie ma to wielkiego znaczenia, ważna jest świadomość, że przy pomocy tego samego systemu, który próbuje nas zniewolić, można się z tej niewoli wydostać i stworzyć swoją własną, niezależną rzeczywistość, opartą na wyznawanych przez siebie wartościach, czyli swój własny podsystem.

Żyjąc w świecie dualizmów mamy możliwość patrzenia na wszystko z dwóch stron, pozytywnej i negatywnej, więc tak samo jak młotek może być narzędziem zbrodni i zniszczenia lub kreacji i naprawiania, tak samo system może być czymś dobrym lub złym w zależności od punktu widzenia. Przy odpowiednim podejściu, wiedzy i samoświadomości można zakończyć tą grę pozorów i rozpocząć życie w harmonii ze sobą i otaczającym nas światem. I tutaj wracamy do pytania tytułowego, czyli….

Jak w Inteligentny Sposób Jebać System?

Musisz sobie uświadomić jedną fundamentalną prawdę – System Ma Nad Tobą Tyle Kontroli Ile Sam Mu Oddasz. Przestań oglądać telewizję, to najsilniejsze narzędzie propagandy, manipulacji i masowej hipnozy ludzi na całym świecie. Odpuść jakąkolwiek walkę, pretensje i narzekanie na rząd, polityków, podatki, reklamy itp. – na tym właśnie zależy systemowi, żeby mieć Twoją uwagę – nie ważne pozytywną czy negatywną, ważne jest to, że zabiera Ci to energię, którą w tym samym czasie mógłbyś wykorzystywać do budowania wymarzonego i wartościowego życia.

To jest pierwsza, absolutnie podstawowa rzecz, jaką musisz zrobić jeśli chcesz abyś to Ty korzystał z systemu zamiast on z Ciebie. Wiem to z własnego doświadczenia, nie oglądam już telewizji od kilku lat i to właśnie kilkuletnia przerwa pozwala mi wyraźniej widzieć bezgraniczną obłudę i niedorzeczność wyświetlanych tam treści – jeśli tylko jestem u kogoś i mam okazję rzucić okiem na tą czarodziejską skrzynkę.

Jeżeli wierzysz, że dana nam przez system możliwość głosowania może coś zmienić to muszę Cię poinformować, że tak nie jest. Wybory są tylko po to, żebyśmy mieli wrażenie realnego wpływu na to co się dzieje w państwie, ale prawda jest taka, że to tylko pozory – kolejny level piramidy manipulacyjnej (obecne wybory w USA są ewenementem pokazującym co się dzieje, jeśli kandydat jest antysystemowy, ale o tym w kolejnym poście). Definitywnie nie sprawimy, że świat będzie lepszym miejscem, kolejny raz idąc na wybory z przekonaniem, że tym razem musi w końcu się coś zmienić. Żyjący około stu lat temu amerykański pisarz Mark Twain – już wtedy powiedział coś, co do tej pory jest cytowane przez wiele świadomych oszustwa osób:

„GDYBY WYBORY MOGŁY COŚ ZMIENIĆ, TO BY BYŁY ZAKAZANE”.

Natomiast Stalin koncepcję wyborów spuentował w sposób następujący:

„NIEWAŻNE KTO GŁOSUJE, WAŻNE KTO LICZY GŁOSY”.

I jeżeli wydaje Ci się drogi czytelniku, że od tamtej pory wszystko się zmieniło, to masz rację – sposoby ogłupiania społeczeństwa teraz są dużo bardziej subtelne i wyrafinowane, a przede wszystkim są dużo bardziej skuteczne, niż miało to miejsce za czasów Stalina, czy Marka Twain’a.

Bardzo dobrym sposobem na rozbudowanie własnej perspektywy, jest empiryczne doświadczanie świata i różnych kultur na nim żyjących poprzez podróżowanie. Uwierz mi, nic tak pozytywnie nie wpłynie na oderwanie się od więzienia własnych przekonań, a tym samym zmianę światopoglądu na bardziej pełną, jak podróże. W związku z tym, że prowadzę mały GuestHouse – UcieczkaDoRaju, na co dzień mam kontakt z podróżnikami i ludzie Ci charakteryzują się w większości przypadków dużą samoświadomością i wiedzą na temat świata, a poza tym łączy ich zajebista cecha charakteru – ZDOLNOŚĆ KREOWANIA WŁASNEJ RZECZYWISTOŚCI.

Jeśli nie stać Cię na podróżowanie lub z jakiegokolwiek innego powodu nie chcesz tego robić, postaraj się czytać książki, które poszerzą Twoją świadomość, wiedzę i horyzonty – jest to równie ważna kwestia jak nie oglądanie TV, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że edukacja jest stworzona bardziej do tego żebyś był głupi niż mądry. Dzieci z elitarnych rodzin uczą się zupełnie innych rzeczy niż reszta społeczeństwa i od samego początku są w inny sposób przygotowane do przyszłego życia. 

PODSUMOWUJĄC – podróżowanie, czytanie książek, doświadczanie nowych miejsc i poznawanie ludzi w połączeniu z nieoglądaniem telewizji, stanowi dobry punkt wyjściowy do wolności. Pozostaje jeszcze jedna rzecz, która jest warta rozważenia, a mianowicie inwestowanie w siebie poprzez szkolenie się w dziedzinie, która jest dla nas ekscytująca. Rozwój osobisty i duchowy jest źle kojarzony bynajmniej nie dlatego, że nie ma żadnej realnej wartości, tylko dlatego, że nasze archetypy myślenia zostały tak zaprogramowane, abyśmy wyśmiewając rzeczy których nie znamy i nie rozumiemy, poczuli się lepsi, ważniejsi i mądrzejsi. 

Narzędzia Do Tworzenia Rzeczywistości.

Najważniejszym narzędziem służącym do kreowania rzeczywistości jest wyobraźnia i to powinien być nasz punkt wyjściowy. Jak już wyobrazimy sobie jak ma wyglądać nasze wymarzone życie, dopiero wtedy zaczynamy dobierać narzędzia jakie daje system, które wykorzystujemy do transformowania tego wyobrażenia w rzeczywistość, a więc tworzenia swojego świata. Jakkolwiek trywialnie to zabrzmi, to dzięki takim narzędziom internetowym jak YouTube, Facebook, Gmail, Instagram, strona www itp, można w dramatyczny sposób odmienić jakość swojego życia. Nie jest to puste, wyssane z palca gadanie, jest to jeden z nieskończonej ilości przykładów tego, jak w inteligentny sposób jebać system, a piszę o nim wyłącznie dlatego, że znam go z własnego doświadczenia. Dzięki narzędziom internetowym poznałem osobiście setki osób, z kilkoma z nich właśnie pracuję nad kolejnymi projektami, o których mam nadzieję usłyszycie już wkrótce. Nie piszę tego z próżności czy bałwochwalstwa, po prostu chcę Wam uświadomić jak ogromną siłę ma internet w połączeniu z pasją i dużym nakładem pracy. Nie zrozumcie mnie źle, nie namawiam nikogo, żeby podążał moimi śladami i zakładał bloga i kanał na YouTube, aczkolwiek jeśli tak Wam podpowiada intuicja to tak zróbcie.

Jeśli nie możecie znaleźć satysfakcjonującej pracy, to ją sobie stwórzcie. Nie musicie pracować dla kogoś, ten okres już dawno minął – cały czas powstają nowe zawody, których jest za dużo, żeby je tu wymieniać, ale jak wpiszecie w Google „nowe zawody” to wyskoczy Wam cała masa stron opisujących pokrótce, nieznane do niedawna profesje.

Żeby korzystać z systemu musicie myśleć innymi kategoriami niż Was nauczono. Zapomnijcie o edukacji i nadziei z nią związanych na ścieżce rozwoju zawodowego, ponieważ pomimo tego, że wkładając wszystkie swoje siły w wieloletnią naukę, zdobędziecie wymarzone tytuły i będziecie zarabiać dużo powyżej średniej krajowej, to i tak zamiast żyć własnym, wynikającym z pasji, wiedzy i świadomych wyborów życiem, będziecie sztucznie wykreowanym przez system tworem nieświadomie podtrzymującym to, na co codziennie przeklinacie oglądając reklamy, wieczorne wiadomości i czytając prasę. Ciężko odnaleźć prawdziwe ja w idealnej pajęczynie kłamstw, a prawda jest na tyle bolesna, że łatwiej żyć w ignorancji.

Kolejna sprawa to przywiązanie do miejsca. Nie podoba Ci się w Polsce lub gdziekolwiek indziej gdzie jesteś? Znajdź sobie miejsce w którym się zakochasz, nie jesteś drzewem i możesz się przenieść – uwierz mi, jest wiele cudownych miejsc na świecie, które spełnią wymagania nawet największych malkontentów. Nikt nie karze Ci siedzieć w jednej pieprzonej dziurze i stękać  jak to jest przejebane, bo wszyscy na około są smutni i wkurwieni, a o zarobkach to już nawet nie wspomnę. Ja osobiście wybrałem Azję, ze względu na to, że jest najmniej dotknięta korporacyjną mózgojebnicą i całym tym „demokratycznym” pierdoleniem o Szopenie, innymi słowy jebanym wirusem, programującym nas do bycia jak najbardziej przewidywalnym i przydatnym trybikiem w maszynie władzy.

Kwestia przestrzegania prawa.

Myślicie, że Ci wszyscy ludzie u władzy to świętoszki, które robią tylko to co „można”? Wiadomo, że tak nie myślicie, czar pryska z dnia na dzień i społeczeństwo jest coraz bardziej świadome ogólnie panującej obłudy, dlatego samemu też nie ma co być świętym, lepiej być szczęśliwym. Tak naprawdę nie ma żadnych zasad. Ważne jest to, żeby wyjść ze schematów, nauczyć się korzystać z intuicji i całkowicie zaufać w to, gdzie nas prowadzi droga, na którą się otwieramy podążając za głosem serca a nie głosem rozsądku. Nie jest to łatwe, szczególnie na początku naszej wędrówki do wolności, ponieważ całe życie żyliśmy w przekonaniu, że wszystko musi być idealnie zaplanowane i dopięte na ostatni guzik z punktu widzenia logiki.

Najważniejszym i podsumowującym argumentem niech będzie truizm mojego autorstwa – W tym co możemy osiągnąć nie ma absolutnie żadnych limitów, są  tylko przekonania. Zawsze znajdą się indywidualiści, którym uda się w inteligentny sposób jebać system, czerpiąc z tego niesamowitą radość, korzyści zdrowotne, duchowe i majątkowe.

Pytanie, które teraz powinieneś sobie zadać to…. czy Ty również do nich należysz?

11 komentarzy

Amy 7 grudnia 2020 - 11:10

Czesc

Reply
Amy 7 grudnia 2020 - 11:13

Damian,jak sie z Tobą skontaktować?Dlaczego linki w artykule nie dzialaja?Chcialam spojrzec na książki ktore polecasz i sprawe z zusem..Bardzo Cie pozdrawiam:)

Reply
Bartek Ć. 8 grudnia 2020 - 14:47

Hej Damian! muszę przyznać, że przypadkiem wszedłem na Twoją stronę bo jako że bardzo lubie sprawy internetowe, przeszedłem na nią z Twojego profilu na YouTube. Chyba nigdy nie komentowałem żadnego bloga czy wpisu, bo nie uważałem, że sam komentarz wniesie coś do “cudzego” życia, albo że chociażby ktoś go przeczyta i będzie miał jakieś przemyślenie na jego temat. Jaką miałem myśl w głowie jak zobaczyłem, że opublikowałeś wpis o ciekawej nazwie, plus dodatkowo oglądałem kilka Twoich odcinków, czyli pozornie wydaje mi się że poznałem Twoją osobowość, a sam artykuł może być właśnie napisany od serca. Jeszcze jedno co pomyślałem to to (jako że siedzę w branży pozycjonowania stron blebleble), że w internecie obecnie jest tyle syfu i mainstreamu, artykułów sponsorowanych i innych pierdół, że w 98% tworzone treści są PO COŚ.
Jak przeczytałem dwa akapity tego wpisu to wyłączyłem wszystko inne, niektóre z nich przeczytałem kilka razy tylko po to aby przekonać samego siebie, że rzeczywiście ktoś pisał ten artykuł z serca, bez ściemy.
Jestem w 100% zgodny z tym co napisałeś i od ponad roku sam staram się mocno identyfikować z takim nastawieniem na świat – brak jakiegokolwiek tv czy czytania bzdur jakie hipnotyzują ludzi, a co jest dla mnie najlepsze – że jak patrze sobie na tych ludzi z zewnętrz, to aż im współczuję, że nie potrafią iść własną drogą którą sobie sami wykreuję tylko podążają jak stado baranów.
Żebyś miał jakiś punkt odniesienia co do mnie, nie chce się tu w jakikolwiek sposób promować czy coś. Sam postanowiłem jebać system od 20stego roku życia, rzuciłem wpizdu pracę dla kogoś, założyłem spółkę którą cały czas rozwijam i skupiam się na tym, co jest dla mnie dobre. Nie pracuję po to, aby kupować sobie dobra materialne i chwalić się jakimiś pierdołami, które tak na prawdę nie są mi na nic potrzebne, tylko staram się zbudować bezpieczną pozycję pod podróżowanie – na zasadzie, wylatuje żyć do innego kraju, ale chcę mieć jakiś dochód comiesięczny którym w podstawowym zakresie będę w stanie utrzymać swoją dziewczynę i dziecko, a wspólnie będziemy w stanie doznawać nowych przygód i budować małe biznesy w miejscach, których się osiedlimy. Bardzo szanuję Twoje podejście do tematu i wiedz, że w pełni się z nim identyfikuje. Trzymaj się!

Reply
Artur 27 grudnia 2020 - 19:06

Facebook, Gmail, Instagram

Cześć Damian.

O tyle o ile mogę znaleźćzwiązki swojego propagowania i/lub jakiegoś zarobku z FB i Insta to Gmail chyba nie do końca jest tutaj trafiony. Zwłaszcza, że jest on góglowski. Być może operuje na najlepszych serwerach jednak nie rozumiem tego do końca.
Żebym też nie został źle zrozumiany.. Oklaskuję ten tekst. Myślę bardzo podobnie i szczerze życzę Ci jak najlepiej. Sam jestem właśnie w punkcie, w którym zbieram się na podobny do Twojego scenariusz. Rzuciłem już pracę. Mam coś odłożone na start ale nie do końca wiem jak jeszcze się wydostać z UK bez przechodzenia przez bramy strażników ‘prawa i porządku’. Nie chcę robić testów i nic za tym dalej idącym. W tym momencie są jednak ostre restrykcje i dużo się zmieniło od czasów gdy Ty się ewakuowałeś. Azja mi odpowiada więc myślałem w podobnym kierunku. Byłem już na Filipinach (stolica, Cebu oraz Bohol) i częściowo w Indonezji (trochę Java oraz Bal). Nie jestem sam. Mam podobnie myślącą partnerkę… Jeśli masz jakieś sugestie jak obecnie można by obejść system to chętnie wysłuchamy. Chociaż to żaden mus. Wiemy jak jest. Nie czuj się zobowiązany pod presją…

Napisałem komentarz pod video z konta ‘LW’. Dorzuciłem bardzo inspirujący filmik rosyjskojęzyczny z polskimi napisami. Myślę, że Ci się spodoba.
Cieszę się, że jest więcej takich osób jak Ty (bo jest!)..

PS: Wiem, że zarabiasz na reklamach ale zastanawia mnie czy gra jest warta świeczki. Nie chcę zabrzmieć jak atakujący Cię osobnik jednak czy to nie hipokryzja używania ich w swoich odcinkach?
Nie oceniam bo nie wiem tak naprawdę ile to dla Ciebie znaczy (zakładam finansowo) ani nie znam tego czego nie widzę poza tym na co pozwalasz ale … jednak. Zastanawiające to jest. Nawet bardzo

Szczerze pozdrawiam
Artur

Reply
Artur 27 grudnia 2020 - 19:09

PS: Mam prośbę. Jeśli możesz to nie publikuj lub wyrażaj zgody na ten komentarz. Miałem nadzieję, że zostanę anonimowy i takie mam życzenie. Dopiero po czasie zobaczyłem zakładkę mailową..
Z góry dzięki
A

Reply
Maciej 27 grudnia 2020 - 20:51

“You take the blue pill, the story ends. You wake up in your bed and believe whatever you want to believe.

You take the red pill, you stay in Wonderland, and I show you how deep the rabbit hole goes.”

Reply
Michał 28 grudnia 2020 - 10:53

W zasadzie się z Tobą zgadzam, bo sam zmierzam do innego stylu życia niż obecnie. Tyle że takie zmiany nie następują z dnia na dzień. O ile telewizję można odstawić natychmiast to całkowite przeorganizowanie swojego życia wymaga czasu i przygotowania. Sam jestem na etapie, na którym widzę co się dzieje dookoła i też mi to nie pasuje, co nie zmienia faktu że jeszcze przez jakiś czas muszę w tym funkcjonować.

Reply
Mirek 28 grudnia 2020 - 11:10

Cześć Damian. Dziękuję Ci za obszerne opisanie i zdemaskowanie systemu. Też mam swoje doświadczenia i przemyślenia, które w większości są zbieżne z Twoimi. Dla przykładu, od lat kilkudziestu podróżuje po świecie, byłem w wielu miejscach i widziałem jak wygląda prawdziwy świat i życie. Kilka lat temu kupiłem spontanicznie pierwszy lepszy bilet lotniczy do państwa w którym nigdy nie byłem, zarezerwowałem nocleg i wkrótce znalazłem się w Gambii. Poznałem tam miłość swojego życia, nigdy bym w to nie uwierzył żebym mógł się związać z murzynką, ja?? Nigdy, a jednak tak się stało i urodził nam się przepiękny synek, który budzi spore zainteresowanie w Europie jak i w Afryce gdzie dosłownie ludzie potrafią całować go po rękach, dla mnie szok.
Po wielkich walkach z polskimi instytucjami rządowymi z prezydentem i ministrem MSZ włącznie, udało mi się sprowadzić żonę do Polski. To było coś niezwykle upakarzajacego, że jakaś obca gnida wtrąca mi się w moje prywatne życie i mi je układa chcąc wymusić na mnie, bym zrezygnował z mojej żony i poszukał sobie innej z Europy. Udało mi się pokonać te tępe umysłowo qurwy i w Szczecinie żona urodziła wiosną 2020. W szpitalu problem, oskarżono nas, że żona to surykatka a ja handluję dziećmi, straszyli mnie policja i prokuratorem z powodu, że nie znaliśmy adresu i nazwiska lekarza rodzinnego. Z żoną chodziłem prywatnie do ginekologa bo przez NFZ to dramat i kilkuletnie oczekiwania. Polacy szczególnie zachorowali na psychoze covid 19 i zaczęło się donosicielstwo na policję, każdy w maseczce zwracał uwagę tym, którzy jej nie mieli.
W końcu kupiliśmy dom w Niemczech (na żonę) i żeśmy się przeprowadzili z tego polskiego kołchozu. Qwa, teraz nie ma tygodnia żeby nie było u nas POLIZEI. To byli sprawdzić w jakich warunkach żyjemy z małym dzieckiem, czy mamy ogrzewanie, ciepłą bieżącą wodę a nawet lodówkę i pralkę oraz czym karmimy dziecko. Wszystkie warunki były spełnione to się przyczepili o grilla na naszym podwórku prywatnym i zarzucili nam kłamliwie, że palimy plastik i wszczęli postępowanie karne przeciwko mojej żony przy czym ja wciąż wysmiewali i upakarzali ze względu na kolor skóry. Zrobiłem remont dachu, to znowu polizei, że rusztowanie nie takie, że źle zrobiłem blokując chodnik gdy spadały stare dachówki etc. Znowu kary, kary, kary. To w listopadzie znowu list, że mamy iść z dzieckiem na przymusowe szczepienia. No qwa dosyć tego powiedziałem, kupiłem bilet w jedną stronę do Gambii, zostawiliśmy remont dachu i żeśmy dosłownie uciekli od tego pieprzonego squrwysy*stwa. No nie da się spokojnie żyć, władza wciąż się wtrąca w nasze życie i narzuca nam swoje standarty. Nie będę szczepił takiego małego dziecka jakimś eksperymentem i narażał jego zdrowie na szwank. Sam się nigdy niczym nie szczepiłem i nie choruję a byłem w różnych miejscach i Ebola ani malarią się nie zaraziłem. Jesteśmy zdrowi ale nie, to nie wystarczy, musimy jako zdrowi leczyć się profilaktycznie i brać na siebie odpowiedzialność za ewentualne skutki uboczne.
Nie wiem Damian co dalej ale instynkt mi podpowiada, żeby jednak zostać w Afryce w wolnej od tych idiotyzmow, wirusowej psychozy, policji, szczepień itp. Muszę wrócić, dokończyć remont, wynająć i wyjechać na stałe do Gambii.
Jesteśmy tutaj już prawie miesiąc, wynajmujemy mieszkanie za 250 zł miesięcznie, nie mamy telewizora bo brak czasu, rano śniadanie, później plaża, zakupy jakieś, później spotkanie ze znajomymi i tak prawie codziennie więc telewizora nie mamy.
Muszę jeszcze poszukać sobie jakieś zajęcie, posłuchać Twoich cennych rad “jak jebac system” i żyjemy w wolności, to jest nasz raj.
Znowu mnie zablokowali na Facebooku za wyrażanie mojej opinii, muszę się jeszcze od tego ścierwa uwolnić albo umiejętnie zacząć wykorzystywać i skończyć komentowanie tych politycznych wydarzeń. Tutaj masz rację i za to Ci dziękuję. Serdecznie pozdrawiam, wolny człowiek z Gambii.
Wybacz za taki długi komentarz.

Reply
Mirek 28 grudnia 2020 - 11:14

Trochę pogubiłem wątek i napisałem chaotycznie. Piszę na małym telefonie i stąd te błędy. Za późno na edycję. Mam nadzieję, że da się z sensem przeczytać 😀

Reply
robert 28 grudnia 2020 - 13:47

cala prawda, mysle dokladnie tak samo. jebac

Reply
Majewska Agnieszka 1 stycznia 2021 - 13:55

Cudowny artykul, zgadzam sie z kazdym Twoim slowem Damian, pracuje nad moją odwagą , ktorej mi brakuje, ale serce wie swoje , dziekuje za Ciebie, że jestes i piszesz takie rzeczy , że Ci sie chce🙏💫❤️🦋

Reply

Leave a Comment