19652018

Skończ Pierdolić i Weź Się Kurwa Ogarnij

by Damian Drazek, 13 czerwca 2015

Ogólnie nie piszę tekstów motywująco – pouczająco – inspirująco – naukowo – coachingowo – pojebanych, ale postanowiłem zrobić wyjątek i przekazać Wam całą swoją wiedzę na temat osiągania celów w pigułce. Traktujcie to jak chcecie, tak jak traktujecie wszystko, bo przecież pomimo tego, że rodzina, szkoła, ulica, przyjaciele, wrogowie, trole, trololole i trololololole przekazują Wam pewne wartości, to i tak w ostateczności traktujecie, oceniacie i robicie wszystko tak jak chcecie.

 Wszystko zależy od Ciebie

Uwielbiam pierdolenie typu…. ale jemu było łatwiej, bo urodził się w sportowej rodzinie i jego dziadek i tato byli piłkarzami, dzięki temu miał uproszczony start, gdyby nie to, to pewnie nie był by teraz piłkarzem tylko….

No właśnie, tylko kim? Co Cię to kurwa obchodzi….Nawet jeśli to prawda i faktycznie „jemu” było łatwiej na starcie,  bo dziadek bo babcia, bo gacie miał lepsze i większego chuja, to jakie to ma kurwa znaczenie? Dla Ciebie, tego który chce zostać piłkarzem? Chce? No właśnie…. Jeśli naprawdę chcesz zostać piłkarzem to zapierdalaj na boisko i graj kurwa w piłkę, a nie dowartościowujesz się odejmując wartości innym.

To jest zajebiście proste, nie ma w tym zbędnej filozofii – Chcesz być piłkarzem to graj w piłkę. Chcesz być malarzem to maluj. A jak chcesz zostać koniojebcą to wal kurwa konia i tak chujowy byłby z Ciebie piłkarz.

Znany i lubiany coach rozwoju osobistego i nauczyciel życia (tak jak ja)…. Mateusz Grzesiak mówi o tym, że wystarczy 10.000 godzin praktyki – robienia czegoś – żeby zostać w tym czymś specjalistą. Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzi, ale jestem w stanie w to uwierzyć, zresztą czy znajdzie się imbecyl, który nie widzi i nie wie, że jak coś się regularnie robi to jest się w tym coraz lepszym? No kurwa przecież to jest tak proste, że bardziej się nie da, chyba że jesteś informatykiem to w kodzie binarnym mogę Ci napisać. 1-0-1-1-1-0-0-1-0-1-1-1-0-1-0-1-0 – zrozumiałeś kurwa? No to super.

Kompletnych debili zostawiamy w ich wyimaginowanych interpretacjach świata, a my przechodzimy dalej, czyli stajemy się lepsi w tym co regularnie robimy. Chcesz być game’erem graj w gry. Chcesz być YouTube’rem kręć filmy. Chcesz być strażakiem – rozpalaj….. Przepraszam – gaś pożary. Jest w chuj pożarów, które możesz gasić pomagając, nie musisz być strażakiem, żeby gasić ogień, nie musisz być poetą, żeby pisać wiersze i nie musisz być koniojebcą żeby walić konia – to był akurat żart – każdy wali konia, a jak nie wali to znaczy, że coś z nim kurwa nie tak i powinien jak najszybciej zacząć, żeby nie zostać uznany przez resztę społeczeństwa za wariata lub zboczeńca. Ale powracając do myśli mądrych i wartościowych….

Nie ma takiej rzeczy, której nie da się osiągnąć, a praktyka czyni mistrza, więc weź się kurwa w garść i zacznij kurwa działać, bo samo się kurwa nie zrobi.

.Akcja Zawsze Wygrywa Z Myślą

Chcesz coś zrobić, chcesz coś zmienić – zacznij działać, przestań pierdolić i weź się do roboty, niech akcja podąży za intencją, a intencja niech wynika z intuicji – wiem, brzmi jak pojebanie cipy z cyckami, ale dojdziemy do tego w dalszym tekście. Niektórzy ludzie przeczytali „Sekret” i inne tego typu książki i teraz myślą, że jak będą sobie wizualizowali swoje wymarzone życie, to nagle im kurwa mercedesy zaczną spadać z nieba, piękne kobiety lądować w ramionach i dodatkowe centymetry pojawiać się na kutasie. Wiecie kurwa co? Mam dla Was wiadomość – nie zaczną spadać mercedesy z nieba, jedynie co zacznie spadać to Wasze brudne gacie, jako symbol tego, że jesteście ruchani w dupę przez własne ograniczenia i przekonania.

Nic się kurwa nie zmieni dopóki nie ruszycie czterech liter i nie zaczniecie swoimi czynami wpływać na otaczającą Was rzeczywistość. Jest wielu marzycieli i wizjonerów, którzy mają zajebiste pomysły i wizje na temat tego kim chcieliby być i co robić, szczególnie po zjaraniu blanta. Ale nawet najlepsza wizja jest bezwartościowym gównem, jeśli nie podąży za nią odpowiednie działanie. Jak wiesz co Cię jara – oprócz blantów oczywiście – to już zajebisty sukces. Znam osoby, które nawet tego nie wiedzą, w związku z czym są w czarnej cipie sto lat za cyganami, jeśli chodzi o rozwój i realizowanie siebie, bo jak można się realizować nie mając pojęcia co chce się realizować.

Przyjmijmy, że jesteś już level wyżej, bo z kompletnymi cymbałami chujowo się gada i hipotetycznie załóżmy, że chcesz być strażakiem. Kurwa znowu strażakiem? Ja pierdole, nie możesz wymyślić czegoś bardziej oryginalnego? Na przykład ćpunem albo gangsterem? Mówisz i masz – załóżmy, że chcesz zostać ćpunem i gangsterem w jednym – czyli dilerem. Dobra słuchajcie to był typowy sarkazm – puenta tej historii jest taka, że:

Możesz być kim chcesz – jedyne co musisz zrobić, żeby to osiągnąć to zacząć to kurwa robić i nie przestawać do momentu, w którym to kurwa osiągniesz, a jak myślisz, że nie możesz, to zmień kurwa myślenie….. albo dilera. A najlepiej i to i to. Kiedy? Teraz… bo…

 Teraz To Najważniejsza Chwila w Twoim Życiu

Przestań czekać na piątek, przestań czekać na wakacje, przestań czekać na kogoś kto się w Tobie zakocha na życie – po prostu przestań kurwa czekać na cokolwiek – szczęście osiąga się wtedy, kiedy przestajesz czekać i zaczynasz korzystać z chwili obecnej TU i TERAZ.

Truizm, banał, frazes – stwierdzą śmierdzące lenie, którym dupsko przyrosło do sofy w Living Rumie, na kciukach obu dłoni wyskoczyły bąble od wciskania guzików na pilocie w celu znalezienia życiowej satysfakcji przy telewizorze, a na mordzie porobiły się pięciocentymetrowe zajady od wiecznego kurwa narzekania – na rząd, na reklamy, na seriale, na sąsiadów, na żonę, na dzieci, na zarobki i tak kurwa do zajebania. Jest jednak również druga grupa osób, które z takiej czy innej przyczyny po prostu nie rozumieją prawdziwej wartości i magii bycia w TU i TERAZ, ale do tych postaram się dotrzeć w kolejnych linijkach tego tekstu.

Nie jest łatwe uświadomienie sobie tak cennej prawdy jak to, że TERAZ to najważniejszy czas w Twoim życiu, szczególnie w dzisiejszym pojebanym świecie opartym o kalendarz, zegarek, alarm, pracę, przyszłość, przeszłość, dupę, cipę, cycki i Facebook’a, oraz sto milionów innych rozpraszaczy uwagi, odciągających nas od świadomego bycia w chwili obecnej.

Jak czytasz ten tekst to jest Teraz, jak go skończysz czytać będzie Teraz, jutro rano jak się obudzisz będzie Teraz, Twoje kolejne urodziny będziesz również obchodził w Teraz – jak widzisz nie da się nic zrobić w przyszłości i przeszłości – choćbyś się zesrał do góry nogami to nie ma kurwa takiej opcji.

Przeszłość istnieje w naszej pamięci jako wspomnienia – do których niestety zbyt często zaglądamy będąc i marnując czas w teraźniejszości, rozpamiętując namiętne, romantyczne chwile z naszą ex, opłakując zajebaną maturę lub egzamin na prawko, przeżywając w swojej poronionej głowie nieskończoną ilość potencjalnych kombinacji w stylu – co by było gdybym jej wtedy powiedział, że ją kocham, zamiast że jest głupią, grubą pizdą? Co by było gdybym nie poszedł tamtego wieczora z kolegami się najebać, tylko chwycił za książki i pouczył się do egzaminu, może bym zdał ten egzamin, co by było gdybym nie zaćpał wtedy z Karolem heroiny w żyłę, może bym nie był teraz narkomanem, miałbym dobrą pracę i fajną dziewczynę.

A co by kurwa było gdybyś przestał się masochistycznie onanizować nad przeszłością i coś zrobił – Teraz. Tak kurwa Teraz, bo zawsze kurwa jest Teraz i właśnie dlatego jest to najważniejszy czas w Twoim życiu. Więc jak chcesz coś zrobić, to zrób to Teraz…. i poszedł się wysrać…….

Oczywiście w przyszłości również nic nie możesz zrobić, bo jesteś w Teraz, co nie znaczy, że planowanie przyszłości jest złe, co nie znaczy, że jak już ją sobie zaplanujesz to się spełni, co nie znaczy, że to jest złe jak się nie spełni, co nie znaczy, że znaczy nie znaczy – kurwa mózg rozjebany. Dlaczego tak wiele osób ponosi porażkę podczas realizowania jakiegoś celu? Właśnie dlatego, że zbyt kurczowo trzymają się wymyślonego przez Umysł planu i jak coś idzie inaczej niż sobie wymyślili, to wydaje im się, że to koniec świata i się poddają, często nie zdając sobie sprawy z tego, że ta droga jest szybsza i łatwiejsza.

Planowanie jest dobre, ale realizowanie planu i nie trzymanie się go za wszelką cenę jest jeszcze lepsze. Czasami musisz popuścić to tu to tam…. i nie mam na myśli srania w gacie, tylko pozwolenie sobie na nieprzejmowanie się tym, że nie wszystko idzie w stu procentach po naszej myśli i dopuszczenie możliwości realizowania się planu pomimo pewnych modyfikacji, bo przecież wszystko to jedna pierdolona mistyfikacja i modyfikacja genetyczna, jak śpiewał Magik „Jedna, pierdolona schizofrenia”. A więc drogi czytelniku rozluźnij zwieracze, napnij klatę, zaciśnij pięści i weź się kurwa do roboty – TERAZ – chyba, że chcesz zostać koniojebcą? To zwal se konia. TERAZ.

1238847_537374093045428_968932486_n

 Kieruj się Sercem – Działaj Penisem…. Przepraszam Umysłem

Wiele ostatnio mówi się o tym, że jesteśmy więźniami swoich własnych Penisów… kurwa… Umysłów… i  zamiast z nich korzystać to one korzystają z nas (ta sama reguła odnosi się do penisa, pewnie dlatego tak mi się pierdoli). Równie dużo mówi się o tym, że powinniśmy kierować się Sercem i Intuicją, bo logika nie zawsze wie co dla nas najlepsze. Wszystko się zgadza, tylko o co w tym dokładnie chodzi? Już tłumaczę.

Nie można opierać się na Umyśle w kwestiach podejmowania decyzji, ponieważ Umysł jako narzędzie decyzyjne jest ograniczony do logiki i analizy, które oczywiście są zajebiście ważne podczas lekcji matematyki, tworzenia biznes planów i obliczania zysków i strat w firmie, ale ten sam Umysł nie posiada jednego zajebiście ważnego elementu jaki posiada Serce, a mianowicie Intuicji, która wybiega daleko poza logikę i zdrowy rozsądek, często jest irracjonalna i wydawałoby się całkowicie popierdolona, ale w związku z tym, że jest połączona z naszym Wyższym Ja, wie co jest dla nas najlepsze.

W tym poście nie będziemy się skupiać na tym co to jest i jak działa Wyższe Ja, a osoby które chciałyby ten temat zgłębić odsyłam do Google – tam można znaleźć bardzo dużo rzetelnych materiałów na ten temat.

Serce powinno nam służyć jako drogowskaz i kompas w tym co chcemy osiągnąć, czyli po tym jak się czujemy robiąc daną rzecz lub nawet ją planując, rozpoznajemy, czy  jest to kierunek w którym powinniśmy podążać. Powiedzmy, że chcesz zostać strażakiem (znowu ten jebany strażak) i na samą myśl o gaszeniu pożarów czujesz się lekko podekscytowany, a podczas samego gaszenia masz wręcz pełne gacie z ekstazy, to właśnie jest znak, że bycie strażakiem jest jak najbardziej czymś dla Ciebie. Do tego potrzebne jest Serce. Natomiast jak już wiemy co chcemy robić, to przy pomocy Umysłu planujemy jak to osiągnąć, czyli powiedzmy zbieramy na ten temat jak najwięcej informacji – dowiadujemy się gdzie jest najbliższa jednostka straży pożarnej, jakie są wymogi kwalifikacyjne itp. – czyli przygotowujemy fundamenty pod to co już wiemy, że chcemy robić i to robimy.

Podsumowując… Sercem marzymy i badamy czy dany temat jest dla nas, a naszym barometrem jest stan emocjonalny – uczucie, które nam podczas tego towarzyszy, natomiast Umysłem planujemy jak to osiągnąć i realizujemy ten plan krok po kroku. Im większy plan tym lepiej, przykład strażaka jest trywialny, jeśli chodzi o to co możemy osiągnąć nie ma absolutnie żadnych ograniczeń, oprócz tych, które – najczęściej nieświadomie – sami sobie narzucamy.

Z osiąganiem celów jest tak jak z osiąganiem orgazmów, nie da się wszystkiego wyliczyć, zaplanować i przeanalizować, ale jeśli damy się ponieść chwili i skupimy na tym co jest ważne TU i TERAZ (cycki, dupa, cipa lub cokolwiek innego co nas podnieca) to pomimo tego, że czasami od dupy strony (często w dosłownym tego słowa znaczeniu) to i tak dojdziemy do celu – naszego ulubionego kurwa orgazmu. BOOM!!!!

 Refleksja

Jedni mówią, że chcieliby zmienić świat na lepsze, lecz nie wiedzą jak. Inni mówią, że jeśli chcesz coś zmienić to zacznij od siebie, bo nie można zmienić kogoś tylko siebie. Jeszcze inni twierdzą, że ludzie nigdy się nie zmieniają, po prostu zawsze są tacy jacy są i chuj. I tak w błogim poczuciu spełnienia trwają  kłótnie, sprzeczki, dywagacje, tudzież głębokie insighty filozoficzne największych myślicieli (pojebańców) naszej ery, o to co jest tak kurwa oczywiste jak kiełbasa w dupie Conchity Wurst. Wybaczcie mi ten brak dyplomacji w toczącym się tutaj monologu, ale to zdanie miało za zadanie przykucie Waszej zachwianej od narkotyków i alkoholu uwagi, na tym kurwa zajebiście ważnym frazesie.

 Jedyna rzecz jaka się nigdy nie zmienia, to to, że wszystko się ciągle zmienia.

Tak jest, wszystko się ciągle zmienia, nawet  Teraz i Teraz i Teraz i Teraz i tak kurwa do zajebania i jakkolwiek byś nie kombinował to nie zmienisz tego, że wszystko się ciągle zmienia, a jedyna rzecz jaka się nigdy nie zmienia, to właśnie to, że wszystko się ciągle zmienia, dlatego pierdolenie typu „ludzie się nie zmieniają”, nie ma najmniejszego sensu, bo ludzie, tak samo jak wszystko inne zmieniają się całe życie. Fakt, pozostają pewne stałe fundamenty w człowieku, które mogą zostać zaburzone jedynie poprzez jakieś pompatyczne wydarzenia typu – alkoholik pijący przez dwadzieścia lat przestanie pić i zmieni się dopiero pod wpływem śmiertelnej choroby wątroby, narkoman przestanie ćpać po stracie najlepszego przyjaciela, który przedawkował, a zwykły gbur i smutas zacznie wychodzić do ludzi po piętnastu latach samotności i obejrzeniu jakiegoś ckliwego filmu w TV. W moim przypadku musiałem utracić „miłość swojego życia”, żeby przestać patrzeć na to co pomyślą inni i zacząć realizować siebie i swoje marzenia.

.Jeśli coś nie stanowi dla Ciebie wyzwania, to najprawdopodobniej Cię to nie zmieni.

Ale……. jest jedno zajebiście ważne ale – nigdy nie wiadomo jaki impuls zadziała na kogo i kiedy, a czasem może to być tak trywialna rzecz jak zwykły ludzki uśmiech. Zresztą Ci, którzy naprawdę chcą coś osiągnąć, na nic kurwa nie patrzą:

Z uśmiechem na twarzy, rękawami ociekającymi krwią od brudnej roboty i kutasem ociekającym spermą od zachwytu i ekstazy realizowania pasji…… z butami pozostawiającymi ślady gówna od stąpania po zwłokach stojących mi na drodze przeszkód i hejterów, po trupach idę do celu i nikt ani nic nie jest mnie w stanie zatrzymać!!!!

I tak masz właśnie drogi czytelniku zapierdalać do celu – oczywiście mówiąc językiem metaforycznym, bo zaraz tępe chuje będą biadolić, że Damian Drążek i UcieczkaDoRaju namawia do gwałtów i rozbojów.

DCIM104GOPRO

1. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
2. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
3. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
4. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
5. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
6. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
7. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
8. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
9. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.

WIĘC SKOŃCZ PIERDOLIĆ I WEŹ SIĘ KURWA OGARNIJ

P.S. Powyższy artykuł napisałem specjalnie w sposób wulgarny, a momentami wręcz karykaturalny, aby wyostrzyć Twoje zmysły i wywołać odpowiednie lub nieodpowiednie emocje, dzięki czemu  jest większa szansa wytworzenia punktu zapalnego, zwiększającego prawdopodobieństwo powstania bodźca potrzebnego do zmiany. Poza tym używając specyficznego języka ulicy, chciałem dotrzeć do innej grupy odbiorców niż typowi czytelnicy Mateusza Grzesiaka i innych znanych trenerów rozwoju osobistego w Polsce, a w szczególności do tych, którzy uważają, że rozwój osobisty to stek bzdur, truizmów i banałów. Jeśli kogokolwiek uraziłem to przepraszam, nie taki był cel tego tekstu.

PODOBAŁ CI SIĘ TEKST – SHOW SOME LOVE I PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI NA FACEBOOK’U i CHUJ WIE CZYM JESZCZE

CHCESZ REGULARNIE DOSTAWAĆ MOJE TEKSTY, ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER – CZERWONA ZAKŁADKA PO LEWEJ STRONIE i ODWIEDŹ MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE – KLIKNIJ W ZDJĘCIE PONIŻEJ.


 

236 Comments


    • Jacek Feldman
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Dobry felieton ! Prosty język, dzięki któremu dotrzesz nawet do najgorszego cwaniaka. Good Job !

    • Thx ;)

      • Piotr
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 21, 2015

      ''Prosty'' język ????? Wulgarny język docierający tylko i wyłącznie do takich prostaków którzy żyją obecnie, bo to z prostym językiem nie ma nic wspólnego, ale niestety to jest znak obecnych czasów. Jaki język tacy ludzie i odwrotnie. Widzę że takie wulgaryzmy cię jarają i jak najbardziej przynależysz ty i autor tych wypocin do takich ludzi. Tylko wam współczuć i ludziom którzy na co dzień muszą słuchać od was takiego ''prostego'' języka. I tyle w temacie.

        • anon
          Reply Cancel Reply
        • Czerwiec 23, 2015

        True that Piotr, też nienawidzę tępych chujów..

        • tadol
          Reply Cancel Reply
        • Lipiec 3, 2015

        ale z was prostacy myslicie że świat jest czarno biały i wszystko obraca w około waszych sztywnych ram postrzegania życia i przeżycia

        • Reply Cancel Reply
        • Lipiec 18, 2015

        Drogi Piotrze, śmiem twierdzić, że ów język (jakimkolwiek go określić) - specyficzny, sprawił, że z powodu rozgorzałych w Tobie emocji, nie dotarłeś do końca, gdzie to autor jasno określił cel, dla którego wybrał taki styl przekazu. W związku z powyższym, gorąco zachęcam Cię do przeczytania czerwonej kursywy (na samym końcu postu) w celu zrozumienia formy, bo podejrzewam, że treści nie da się nie zrozumieć mimo licznych zniechęcających elementów tekstu. Mnie również na samym starcie autor zniechęcił do czytania i chcąc dokończyć lekturę, byłem przekonany, że zmarnuję 17minut swojego życia. Jak się jednak zacząłem domyślać już w trakcie (a na końcu uzyskałem jedynie potwierdzenie), Damian Drążek jest źródłem wartościowej wiedzy i naprawdę da się od Niego nauczyć wielu rzeczy. W moim przypadku był to sposób w jaki można poszerzyć grono swoich odbiorców, bo przekonałem się już, że ograniczając się do artykułów tworzonych za pomocą wyszukanego słownictwa bardzo ograniczamy grupę potencjalnych czytelników. Pisząc językiem rzeczywiście PROSTYM trafiamy do nieco innej grupy ludzi - np tych, którzy niekoniecznie są uświadomieni w rozwoju osobistym oraz jakie możliwości na nich czekają dzięki zapoznaniu się z mądrościami, jakie przedstawił tutaj autor za pomocą bardzo DOBITNEGO komunikatu. i właśnie dzięki takiej formie jesteśmy w stanie dotrzeć do jeszcze innej grupy potencjalnych odbiorców. Dzięki zrozumieniu tych faktów potrafimy się nieograniczać w żaden sposób. Ja zawsze powtarzam, że wybieranie pomiędzy kierowaniem się sercem lub rozumem, to tak jak ograniczanie się do używania zmysłu słuchu LUB wzroku. Podobie jest tuaj - należy wiedzieć, że poza odpowiednią treścią trzeba też manipulować dobry sposób formą, aby osiągnąć odpowiednie rezultaty. Pozdrawiam Piotrze :)

        • W rzeczy samej :) Pozdrawiam Damian

      • Dziękuję za opinię i pozdrawiam z tropików.

      • aaa
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 22, 2015

      Uwielbiam takie mądrości życiowe w stylu: weź się kurwa do roboty i coś zrób. Jakby był w stanie się wziąć do tej roboty, to dawno by to zrobił. Ludzie generalnie starają się żyć jak najlepiej umieją, a to że niektórym nie wychodzi to nie jest efekt braku motywacji, a jak już to częściej właśnie przemotywawania pojebanymi kołczami i innymi śmiesznymi ludźmi. Jak tu żyć i się cieszyć tym co masz jeśli na każdym kroku Ci ktoś udowadnia, że możesz być drugim Stevem Jobsem albo Richardem Bransonem? Może możesz, a może nie możesz. Dlatego uważam, że jeśli chodzi o wspomaganie rozwoju osobistego - to tylko psychoterapia w jakimś dobrym i sprawdzonym ośrodku. Broń Boże domorośli czy certyfikowani po pół roku szkolenia kołcze. Idea kołczingu to śmieszna komercjalizacja i spłaszczenie od wieków funkcjonującej instytucji Mistrza. Tylko, że mistrz zdobywa swoje doświadczenie życiowe latami i ciężko pracuje na to, aby być Mistrzem. Podobnie zresztą w psychoterapii - żeby dostać certyfikat renomowanego ośrodka terapii to jest kilka lat drogich studiów i dziesiątki godzin superwizji. Kołczem nawet "renomowanym" można zostać po pół roku szkolenia. Sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy taki Mistrz da Wam coś cennego czy raczej jeszcze bardziej zwichruje Waszą psychikę.

        • dave
          Reply Cancel Reply
        • Czerwiec 24, 2015

        AAA ma racje. Sciemnianie, ze mozesz wszystko, wystarczy sie tylko przylozyc. Wtlaczanie ludziom, ze kazdy moze byc super biznesmenem, super specjalista - wystarczy tylko chciec i dazyc do celu. Gowno prawda. Mozesz dazyc do dozycia setki, jesc salatki z selera, nie jarac fajek, biegac jak pojebany po osiedlu a i tak padniesz na zawal, raka albo inne gowno. Nic w zyciu nie zalezy od Ciebie, wszystko w zyciu jest wypadkowa Twoich staran, szczescia, otoczenia itd. Mozesz starac sie cale zycie i nic z tego nie wychodzi. Mozesz miec szczescie kogos poznac i cale zycie uklada sie jak w bajce. Mozesz nic nie robic i dostac zajebisty spadek. Mozesz siedziec na dupie przed TV i wpasc na genialny pomysl, a mozesz calymi dniami kminic i nic nie wymyslic. Jedni poznaja milosc zycia na studniowce i sa do konca zycia szczesliwi, inni szukaja cale zycie i gowno znajduja. Jedni znajduja prace po tygodniu za dobra kase, inni maja gowniana prace przez cale zycie mimo setek wyslanych CV. Nie kazdy trafil na zyle zlota w XIX wieku na Alasce. Kilku trafilo, ale wiekszosc umarla z glodu, wyziebienia czy chorob. Tak bylo zawsze, jest i bedzie.

      • karpo
        Reply Cancel Reply
      • Listopad 10, 2015

      Od roku jak mam czas wchodze na Twoje filmy i powiem Tobie Damian ,ze mozesz byc dumny z siebie !! Jestes wporzo gosciem ,ktory jest autentyczny i szczery .To widac po wypowiedziach i twoim zachowaniu .Inni chlopacy wystepujacy w filmikach nie robia takiego wrazenia ,troche za bardzo spieci ! Co do komentarzy niektorych ludzi ,to niestety zalewa mnie krew ! jak mozna byc tak zakompleksionym spoleczenstwem i tak glupim ????? Wszystkie negatywne opinie utwierdzaja mnie w przekonaniu jakimi mözgojebami sa ich autorzy ?????? Jesli mi sie ktos lub cos co ktos pisze nie podoba ,to po prostu przestaje czytac , a nie robie z siebie idioty i pisze idiotyczne komentarze !! Tak tylko Polacy sa zawistni , nietolerancyjni .Po prostu bando debili ,jesli chcesz negatywnie komentowac ,to lepiej nic nie pisz a nie robicie z siebie jeszcze wiekszych debili niz juz jestescie Co do Ciebie Damian to RESPECT i trzymaj tak dalej

      • Dziękuję, ale pamiętaj uleganie negatywnym emocjom pod wpływem negatywnych komentarzy jest negatywne :) Pozdrówka.

    • Mariola
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Coś pięknego ten tekst i dużo wniosków można z niego wyciągnąć ;-) więcej takich artykułów poproszę :-o

    • Dziękuję Mariola, postaram się ;)

    • Sandra
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Bardzo, bardzo kurwa jego mac Dziękuje!!! Poranna kawa w pracy, której nie dzierżę, ktora ogranicza mnie i moje pieprzone myślenie plus Twoj zajebisty artykuł ... Sprawił, ze mam ochotę klnąc, by jeszcze bardziej wyostrzyć moje Ja i Moje cele. Tu i Teraz. Podziałało jak balsam - myśle, ze Ci co bedą naprawdę chcieli to da im to do myślenia. Pozdrawiam.

    • I o to chodzi, takie było założenie ;) Pozdrawiam

    • Sandra
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Oczywiście chodziło o Prace, której nie dzierżę i ogranicza mnie, a nie Kawę :)

    • M.
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Wszystko to prawda:)

  • Leżysz pod palmą i każesz ludziom zapierdaklać? Dobre!

    • Hahaha pozwól, że nie wgłębie się w dalsze odpowiadanie na tej jakże nieadekwatny do tekstu komentarz....

    • Dominika
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    No dobrze, dobrze. Tekst mocny, oczywiście dobry... Ale... do kogo skierowany??? Ci, którzy się realizują i stawiają sobie coraz to nowe cele (jak ja) przeczytają tekst, czasami poddenerwują się wulgaryzmami, będą mieli wrażenie, że nadawca ma ich za kompletnych debil i tyle, bo swoje już osiągnęli. Ćpuny/alkoholicy/nieudacznicy itp raczej nie przeczytają więcej niż tylko kilka zdań, znudzą się "pitoleniem" i dalej będą grać w swoje nudne gry i przełączać nudne programy. A ci, którym tekst mógłby pomóc, pewnie go nie zrozumieją, choć częściowo jest na poziomie ulicznym.

      • Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 16, 2015

      A ja tam uważam, że to bardzo dobry artykuł właśnie dla ćpunów /alkoholików / nieudaczników, którzy coś osiągnęli, stracili to i się stoczyli...

      • I nie tylko, a nawet jeśli tylko to i tak było warto ;)

      • ja
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 17, 2015

      wiem, ze jestes fajna i nalezysz do grupy, ale wyjmij kij z...

      • Mil
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 17, 2015

      o! zgadzam się. Umordowałam się strasznie czytając wstęp...reszty nawet nie dałam rady (i w sumie nie chciałam) czytać. Za dużo epitetów...nie ta "póła" ;)))

      • Nie ta póła to już EGO mówi, lepiej się możesz poczuć dzięki temu, dowartościowywanie się wynika z braku poczucia wartości ;) Pozdrawiam

    • Bla Bla Bla.... Tekst przeczytało do tej pory około 100.000 osób i polubiło 7.400 więc po co rozkminiać dla kogo i co do za różnica dla kogo, ważne, że dla kogoś, a nawet jeśli tylko jedna osoba skorzysta to i tak było warto ;)

        • Niko
          Reply Cancel Reply
        • Czerwiec 20, 2015

        To jednak trochę mało polubień na tyle odsłon. Dobrze dla Ciebie, że jest opcja like i innych nie ma. Przekleństwa i wyzywanie ludzi od debili i śmierdzących leni to nie dla mnie... ale co kto to lubi ... Po każdym motywacyjnym tekście znajdzie się ktoś na kogo on podziała, więc może i tym razem tak będzie

    • lidia
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    kurwa mac !!! zmotywowales mnie czlowieku normalnie dales mi kpoa!!! ide ruszyc 4 litery wielkie dzieki tego mi trzeba bylo! prosze o wiecej

    • Dziekuję :) Cieszę się bardzo.

    • Marzena
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Tekst jest dramatyczny! Nie dla mnie, bo przeszkadza mi nadużywanie całego tego słownictwa niby dosadnego (ha, ha, ha). Znam lepsze stylistyki. Przeskoczylam tylko punkty, zeby sie przekonac, ze w psychologii współczesnej, tutaj akurat motywacyjnej, królują stare zasady wiedzy Wschodu, Wed, jogi itd. Ale przez ten rokokowy styl (czyt. ozdobniki) trudno złapać sens. Modlę się o piszących dobrym stylem, a nie wciąż te same brednie, którym obrósł też i film polski. Proponuję na początek zlikwidować 3/4 wstawek, a będzie prawie dobrze

      • Bastylia
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 16, 2015

      Skoro tekst nie jest dla Ciebie to po co w ogóle komentujesz go tak rozwlekle? Jak piszesz "przeskoczyłam tylko punkty" więc tak jak spora część społeczeństwa wystawiłaś ocenę całości na podstawie...no właśnie, na podstawie "przeskoczonych punktów" Jeśli tak krytycznie podchodzisz do wiekszości artykułów na ten temat "wciąż te same brednie" to po co je czytać a tym bardziej komentować. "Trudno złapać sens"???? no to współczuję :( Może weź się za pisanie i kręcenie filmów (I bo te też podobno słabe) Pozdrawiam

      • No właśnie hehe :) A tak w ogóle to skończ pierdolić i weź się kurwa ogarnij - kimkolwiek jesteś, bo nie wiem Bastylia do kogo pisałaś ten komentarz, ale spodobał mi się ;) Pozdro

        • Piotr
          Reply Cancel Reply
        • Czerwiec 21, 2015

        Marzena ma rację, bo tego się zwyczajnie nie da czytać !!!!!!! To nie jest język polski, tylko blokowo-chodnikowy.

          • Kris
            Reply Cancel Reply
          • Lipiec 6, 2015

          Nie no wkurwe pierdolony 7miesieczny niedonoszony po huj koment jak ci się nie podoba czytaj ze zrozumieniem a nie jarasz się wulgaryzmami które są w słowniku pozdrawiam

    • Dziękuję za propozycję, ale chętnie nie skorzystam :) Pisz swoje teksty skoro Ci się cudze nie podobają :) Ale oczywiście dziękuję za komentarz i czytanie :)

    • Mateusz Pawlik
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Zgadzam się, dobrze to ująłeś. Faktycznie niektórzy potrzebują bodźca. Działanie jest jednak najważniejsze. Pozdrawiam i gratuluje pomysłowości.

    • Thx i również pozdrawiam ;)

    • Nat
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Chlopie przestan pisac, bo kaleczysz jezyk, nie wspominając o tym, że kompletnie nie masz nic do powiedzenia

    • Aha, ok hmmm. A zastanówmy się, kim Ty kurwa jesteś, żeby mi mówić co mam robić?? Aha ok, no właśnie.... Spójrz na komentarze i ilość lajków pod tekstem, one bardziej mnie motywują, niż Twoja zacna rada ;) Pozdro

  • […] http://ucieczkadoraju.sheepnet.nazwa.pl/skoncz-pierdolic-i-wez-sie-kurwa-ogarnij/ […]

    • ks
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    A co jak ktos jest nieuleczalnie chory huh ??? I jakas fiksacje na punkcie swojego penisa ..??

    • To powinien iść do lekarza, albo przylecieć tu na Filipiny to zabierzemy go do szamana :)

    • Michał
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Dzięki za ten art Damian i pozdro z zadupia Lublina

    • Spoko, dzięki za komentarz i przeczytanie tekstu :)

  • zajebiście kurwa, teraz wiem kurwa, że mogę wszystko i jebać to, że wcześniej chuja robiłem, bo od teraz będę robił w chuj by móc w chuj mieć i być w chuj spełnionym, w chuj dzięki i powodzenia!

    • Izabela Gòrna
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Dziewczyny i chlopaki - musicie to przeczytac !!! Swietny post - usmialam sie do lez!!!! "@DamianDrążek i #UcieczkaDoRaju" - ECCEZIONALE ! - powiedzialabym po wlosku (jestem tu od 24 lat). Damian, super - super - super ! Ostro bo ostro - ale inaczej nie dotrze. Gratulacje i komplementy za post! Kawalki przelumacze znajomym "wloskim" bo twòj tekst naprawde "dotarl" mi di szpiku !!!! Koncepty przewalkowane tysiace razy, ksiazki , artykuly, posty "bon ton" nie wyrazily mi tak jasno i zabawnie "ABC" WALKI Z LENISTWEM ....UMYSLOWYM I FIZYCZNYM - dzieki - dzieki - dzieki! Iza (Perugia - Gdansk)

    • :) Cieszę się bardzo i pozdrawiam z tropików

    • Natalia
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Mocne, ale dobre. thx

  • ;)

  • Pojechałeś nieźle :) Dzięki za fantastyczny choć chwilami btutalny ale bardzo pawdziwy artykuł. Pozdrawiam i czekam na następny wpis :)

    • Dzięki za czytanie i komentarz :) Pozdrawiam

  • Mocne ale ... prawdziwe. Odnosząc się do tematu mózgu i serca, ostatnio gdzieś czytałem a wczoraj nawet oglądałem krótkie video na temat tego, że serce ma również komórki mózgowe (ciekawe dlaczego trafiam na takie "dziwne" tematy). Nie wiem czy to prawda czy nie ale ktoś to badał i tak właśnie stwierdził. Tak czy inaczej, poleganie tylko na mózgu nie jest według mnie dobrym pomysłem :-)

    • Poleganie na mózgu jest dobrym pomysłem, ale poleganie tylko na mózgu wyłączając z tego intuicję czyli serce już dobrym pomysłem nie jest. A jak chcesz coś więcej na ten temat przeczytać, to były robione badania naukowe na ten temat ;) http://bioenergonauka.pl/intuicja-przewidujaca-zdolnosc-ciala/ Pozdrawiam i dziękuję za czytanie i komentarz :)

    • Jakub
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Skończ Pierdolić Każdy Wyraz W Zdaniu Wielką Literą.

    • A właśnie, że nie skończę :p

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    K...a ale zaje...ty artukuł :P , stary jesteś lepszy niż Mateusz Grzesiak , udostępnię na fejsie może ktoś z moich znajomych po przeczytaniu się ogarnie :) . Szacun i pozdrawiam :)

    • Hehe thx :) Lepszy nie jestem, to punkt widzenia EGO - jestem inny po prostu, ale dziękuję za komplement ;) Pozdro z tropików

    • Twoj pan
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    I tak jakiś prostak - imbecyl poucza innych !! Po prostu zal .. Ake pewnie bedzie miał masę fanów - innych prostaków i patoli

    • Hahaha zajebista ksywa, wszystko jasne...

    • agatka
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    Uwielbiam cie stary,zaczytalam sie na maxa i podrodze przeoczylam jedna potem kolejna przesiadke,ale nie ma tego zlego...hehe,jestem przypadkiem albo i nie w zajebistym miejscu,caluje cie i powodzenia w milosci,piepszonej milosci zreszta,hehe

    • Hehe dzięki, dobrze, że w ogóle wysiadłaś z tramwaju czy co to tam było :) Pozdrawiam

    • Jagodziak
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Beka :D https://www.youtube.com/watch?v=McaV4Ua-QMA

    • Agata
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    GENIALNE!

  • Dziękuję za Twój artykuł. Przyznam, ze wulgaryzmy na początku trochę były niekomfortowe, ale dałem rade :) W sumie przekazujesz podobne wartości, którymi ja dzielę się z ludźmi, ale robisz to w mocny sposób. I dobrze! Ludzie są różni i jedni potrzebują kwiatków i motylków, a inni dużo wyrazów "kur..a". Ale wszystko po to, aby nam się lepiej żyło w zgodzie z naszą Intuicją/Marzeniami/Wyższym Ja, a nie jakieś tam bla, bla, bla... :) Pozdrawiam!

    • Dokładnie :) Pozdrawiam

    • Agata
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Świetny tekst :) Dziękuję.

    • :) nie ma za co. Dzięki za przeczytanie.

    • Masia
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    To jeden z najlepszych tekstów jakie w życiu czytałam. Przebija 50% książek które zdarzylam przeczytać w swoim nie dłubie bo 20 letnim życiu. Dobitny. Ale niestety nadal zostaje w głowie wiele pytań ;) mam nadzieje ze kiedyś na jakimś spotkaniu z Toba bedzie można Ci je zadać ! Oby tak dalej. Pozdrawiam

    • Cieszę się bardzo i pozdrawiam z tropików ;) Jesteś młoda, miej marzenia, marzenia zamieniaj na cele, a cele realizuj :)

    • kareen
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Hehehehe, no się pośmiałam :). Dzięki bardzo, potrzebowałam takiego "łopatologicznego wyjaśnienia" pewnych kwestii... ;-) I dzięki za pozycje do poczytania... pozdrawiam K.

    • Cieszę się ogromnie i również pozdrawiam :)

    • alex
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Swietne!!!!!!!!

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Gęba mi się cieszy (pomimo niektórych użytych słów :P) Dobrze ująłeś wszystkie kwestie, bardzo przyjemnie się to czyta, ale może dlatego, że sama doszłam do tychże wniosków... Ze trzy lata czekałam aż mi z nieba spadnie Nissan Navara i jedyne co mi spadło to ciśnienie w gaciach ;) Teraz jestem w Teraz i wszystko się układa a ja "tylko" jestem szczęśliwa ;) Póki człowiek nie uświadomi sobie tego co piszesz nic nie wskóra. Cieszę się że to napisałeś. Pozdrawiam Cię serdecznie Monia (Bibi)

    • Dobrze, że same gacie nie spadły :) Dziękuję za komentarz i przeczytanie tekstu i gorąco pozdrawiam z tropików :) Damian

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Jednym zdaniem... dziś zrobiłam to czego Tobie się nie chciało ,jutro będę miała to czego Ty pragniesz ... pozdrawiam .

    • Coś w ten deseń :)

    • Maciek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    BRAWO! :) Przestań człowieku, odrzuć te myśli chore, podnieś głowę, okoliczności są wyjątkowe. Damy rade, bo nie damy się skłócić, nie będziemy słuchać ludzi, którzy sami są głusi, chociaż słyszą i chociaż patrzą, to nie widzą.

      • Maciek
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 16, 2015

      BRAWO! Sadze ze ten blog, moze w koncu wbic do glow moich starych znajomych o co ten caly ambaras, ze pieprze system i sam tworze swoja zyciowa sciezke, majac wyjebane na hejterow, znawcow tematow, wujkow dobra rada i tzw WIELEPKOW :) Ps. Przestań człowieku, odrzuć te myśli chore, podnieś głowę, okoliczności są wyjątkowe. Damy rade, bo nie damy się skłócić, nie będziemy słuchać ludzi, którzy sami są głusi, chociaż słyszą i chociaż patrzą, to nie widzą. *SOKOL

      • Rób tak jak Ci serce - intuicja podpowiada :)

    • Brawo :)

  • Wręcz piękne. Mimo że początkowo wulgaryzmy mi nie pasowały, faktycznie ma to sens, aby docierać do debili, którzy normalnego języka niestety nie rozumieją, bądź nie ma kto go przełożyć. Piękne. Pozdrawiam. Teraz kurwa !

    • :) pozdro i tak na przyszłość to nie ma co ludzi oceniać, że debile, każdy jest produktem środowiska w jakim się wychował, ale większość ludzi z natury jest dobra i stara się żyć najlepiej jak potrafi ;)

    • R
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    10 000 godzin to z b.fajnej ksiazki "Poza schematem"

    • Dorota
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Wow wow wow :D Dokładnie tak!

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Świetny tekst, choć z jednej strony banalny, pełen truizmów... ale no właśnie tu tkwi cały sekret! W życiu oczekujemy nie wiadomo jakich metod w drodze do sukcesu, a prawda jest taka, że NAJPROSTSZE ROZWIĄZANIA SĄ NAJLEPSZE. Tak było jest i będzie. Nawet najlepszy pomysł, bez realizacji jest tylko papierkiem do podcierania się. Warto jeszcze wspomnieć, że w drodze na sam szczyt będziemy musieli osiągnąć tysiące porażek mniejszych bądź większych. Najgorsze co możemy zrobić to PRZESTAĆ DZIAŁAĆ w drodze do sukcesu. Taki Pudzianowski pchał maluchy w wieku 13 lat, a kim jest dzisiaj? Człowiekiem sukcesu.

    • W rzeczy samej :) Pozdrawiam

    • Monika
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Przekaz świetny, wartościowa treść, ale mimo wszystko ilości wulgaryzmów i podtekstów o waleniu konia nie rozumiem. Chyba, że gośćmi tej strony są same społeczne degeneraty. Można motywować, robić to dobrze i nie być przy tym tak ekstremalnie wulgarnym i obscenicznym.

    • Tylko po co? Tekstów bardzo podobnym do siebie jest dziesiątki jak nie setki, ten z zamierzenia miał być inny, żeby dotrzeć do innych ludzi :) Pozdrawiam

    • Anka
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Tekst znakomity, prawdziwy, po prostu mówiąc kolokwialnie zajebisty!!! Liczba przerywników dotyczących Twojego penisa - zastanawia mnie czy fakt, iż tak często schodzisz na ten grunt nie wynika z zaburzeń tej sfery :) - i liczba wulgaryzmów, onieśmiela mnie do jego udostępnienia na FB, choć niewątpliwie warto by było, by co niektórzy się z nim zapoznali... no ale cóż w tym przypadku nie Serca a Rozumu posłucham i w dupie mieć muszę Intuicję :) PS jakbym chciała zostać piłkarzem- rozumiem - mam grać w piłkę a jakbym chciała na kawę się umówić to co powinnam zrobić ??? :):):)

    • A widzisz, a prawie 200 osób posłuchało intuicji i udostępniło tekst na FB. 100.000 razy został przeczytany i ponad 7.000 razy polubiony. Oj chyba Cię ten rozum robi w chuja czasami ;)

    • Józek Stalin
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Matik! skończ waść pan, wstydu oszczędź

    • Sławek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    Styl artykułu jest bardzo podobny do stylu Michała Wawrzyniaka z MentalWay. Najprostszy jezyk wchodzi naglebiej. Zajebiste :). Pozdrawiam :)

    • hurr durrr
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 17, 2015

    z tym wyższym ja to straszny bullshit. ogólnie tekst spoko, ale weź się kurwa naucz kiedy się apostrofy stawia

    • To mnie naucz :)

    • swiadomyswiadek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 17, 2015

    to dosyc cenna rada jesli chodzi o to, ze powinnismy sie wciaz odnosic do TERAZ a nie do wczoraj ani jutro. nigdy natomiast nie zgodze sie z tym co napisales o regule osiagania celu bez znaczenia na start. z mojego zyciowego doswiadczenia wynioslem, ze tak nie jest, nie wystarczy 10.000 godzin nie wystarczy chciec i nie wystarczy zaczac robic. z wielu wzgledow ktos kto pochodzi z bardzo ubogiej / patologicznej rodziny ma niewielkie szanse zostac zawodowoym pilkarzem. jesli ktos tego nie rozumie to wg mnie brak mu pokory do zycia. pozdrawiam.

    • Są milionerzy, którzy wcześniej byli bezdomnymi. Wszyscy mamy inny start, ale szansę ma każdy. Często sytuacja społeczna jest wykorzystywana jako wymówka.

    • Piotr Zalewa
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 17, 2015

    Przeczytałem do fragmentu o 10.000 godzin. Twój kolega mógł to wyczytać w książce Gladwella "Outliers - The Story of Success", lub w artykułach ją komentujących jako, że odbiła się dość szerokim echem. Ogólnie wezwanie dobre, ale tekst słaby, wiedza marna. Dla porządku poczytałem też inne artykuły. Stracony czas.

    • Każdy ma prawo do swoich opinii, dla Ciebie stracony dla tysięcy innych inspirujący ;)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 17, 2015

    - ŚMIESZNE ! ! ... Doskonałe przesłanie dla pracowników "melioracji" oraz innych ćwierć inteligentów :-) *... Współczuję biednemu psychopacie ~~ powinien się leczyć -- ha,ha ........

    • Czyli komu współczujesz i dlaczego uważasz, że ktoś powinien się leczyć? Jak czytam coś takiego, to od razu mam wrażenie, że to co komentujący pisze o innych dotyczy właśnie jego, a rada której próbuje udzielić idealnie pasuje do niego ;) Pozdrawiam

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 18, 2015

    Za dużo wulgaryzmu? Za bardzo kontrowersyjny? bla..bla..bla.. To powiedzcie jak inaczej dotrzeć do współczesnej społeczności? Większości z Was nawet nie chciało by się tego czytać , gdyby tekst był napisany kulturalnie , nie mam racji? Wszyscy Ci co uważają , że artykuł jest beznadziejny, mało taktowny itd to najwyraźniej żadne z Was nie zrozumiało przekazu! Wulgaryzmy nie miały na celu nikogo obrazić , tylko zwrócić swoją uwagę na to co jest przekazane pomiędzy nimi. Niestety, ale do większości osób nie docierają "motywacyjne" teksty oparte na paru godzinach wykładów z psychologii. Niestety , ale w dzisiejszym świecie największą siłą przekazu stały się portale społecznościowe. To przykre, że ludzie zaczęli uzależniać swoje życiowe decyzje od ilości "lajków" na facebook'u. Ale taka jest rzeczywistość i , żeby przekaz był do niej adekwatny nie da się użyć innych słów. BRAWO ZA TEKST , OBY WIĘCEJ TAKICH!

    • Kolejny świetny komentarz, dzięki któremu sam nie muszę się tak uzewnętrzniać i po raz setny tłumaczyć tego samego :) Dziękuję Paulina i pozdrawiam z tropików :)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 18, 2015

    Drodzy Hejterzy – to Wy skończcie pierdolić i weźcie się do roboty! Jeżeli barierą w dotarciu do sedna przekazu są dla Was wulgaryzmy lub styl narracji, to z pewnością message jest nie dla Was. Zawsze dziwi i na swój sposób bawi mnie jednocześnie Wasza wszechobecność – tracicie tyle czasu i energii na wklepywanie i swojego jadu w cudzy świat. Drogi Autorze - świetny tekst. Czekam z niecierpliwością na książkę ;-) Pozdrowienia ;-)

    • Dziękuję za ten komentarz ;) Lepiej bym tego nie ujął :D

    • one
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 18, 2015

    zajebisty tekst!! Daje mi siły na maxa! wspomniałeś, że doszedłeś do takiego wniosku po tym jak straciłeś swoją miłość, pare miesięcy temu też straciłem swoją miłość i powiem ci szczerze, że doszedłem do takich samych wniosków, dzięki Tobie wiem, że teraz idę w dobrym kierunku!! :) Jeśli będę miał problemy z samorealizacją to powrócę do tego tekstu. Dzięki i pozdro!

    • Często to co się na początku wydaje przekleństwem, z perspektywy czasu okazuje się błogosławieństwem ;) Pozdro ziom

    • Katie
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    Tekst znalazłam u kogoś na Facebooku - podsyłam mojej siostrze, której ZAWSZE brakuje motywacji i przez to nie kończy tego, co zaczyna. Aktualnie studów. Może w końcu ruszy swoje szanowne 4 litery i zacznie działać!

    • Piotrek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    He,he :) W mojej osobie od dziś masz wiernego czytelnika. Do zobaczenia na szczycie! Pozdrawiam.

    • Dziękuję i do zobaczenia więc ;)

    • Alison
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    Ha ha ha! Super tekst! Dzięki! Wulgaryzmy, epitety - wszystko to jest w zwisie, wszak chodzi o treść:) Po komentarzach widać, że mimo wszystko trafiło to zdecydowanej większości;) Przeczytałam sporo książek motywacyjnych typu "bułkę przez bibułkę", ale wielu nie doczytałam z uwagi na zbyt dużą ilość bułki i bibułki ;p Damian, siedzisz na tych Filipinach, weź się k...wa do roboty i napisz wrezcie książkę! =D Pozdrawiam serdecznie i do miłego! :) P.S. Cały Twój tekst udostępniłam na FB, z przedmową włącznie ;p

    • No właśnie jest wiele osób do których bułka przez bibułkę nie dociera i właśnie dla nich jest ten tekst, ale jak widać jest również wiele osób, które tego nie rozumieją ;)

    • Sandra
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    Dziękuję Ci za motywację. Dostałam porządnego kopa :D :D będę szukać własnego "Ja" i spełniać marzenia. Jeszcze raz wielkie dzięki! Pozdrawiam!

    • Dziękuję za komentarz i 3mam kciuki za wszystko ;) Pozdrawiam

    • Melinel
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    Tekst odjechany i właśnie przez język tak bardzo zwraca na siebie uwagę, wręcz krzyczy do odbiorcy. Znam parę osób, którym go polecę, może się kurwa wreszcie ogarną życiowo a nie będą biadolić jak to im w życiu źle i, że nic z tym nie mogą zrobić bo bozia ma inne plany wobec nich. Dzięki

    • 3mam kciuki :) Pozdro

    • ZUO
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    Jak na moje...może już nie pisz w ogóle. Choćbyś nie wiem ile miał racji to...za mało kurwa do chuja w tym tekście kurewskich wulga, kurwa, ryzmów...jak dla mnie przemawiasz do...debili...ale ok, bo ich językiem, więc są w stanie Cię zrozumieć...Dlaczego, do kurwy nędzy trafiłem na ten blog? Bo mam pierdolonych debili wśród znajomych na fb...Dzięki temu, że to udostępnili, to przynajmniej wiem z kim mogę ograniczyć kontakty...To jedyny pożytek z tego szambiarskiego tekstu...

    • No cóż, miejmy nadzieję, że wielki pożytek będzie z tego komentarza :) Pozdrawiam

      • Patrycja
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 20, 2015

      Dokładnie do tego samego wniosku doszłam. Totalne dno.

    • Dobrze ujete.

    • ann
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    bedziemy mieli takie zycie jakie sami przezyjemy wiec sa dwie opcje albo zyjesz i robisz to co chcesz albo uzalasz sie i robisz to co "musisz" ale zawsze znajdzie sie ktos kto ma gorzej wiec po co komu druga opcja ?

    • Bardzo to upraszczając to tak właśnie jest, tylko że ludzie boją się być sobą i nawet nie wiedzą jak :)

    • Magda
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 19, 2015

    10000 godzin lub 10 lat to teoria pana który się nazywa Malcolm Gladwell badał on życie ludzi ogromnego sukcesu aby się dowiedzieć jak do niego doszli. Polecam takie książki naprawdę! Albo Emocjonalna Inteligencja ktora by się przydała większości piszących komentarze i autorowi tekstu tez ;) Super ze starasz się dotrzeć do ludzi i im pomoc, bo licza się chęci, ale mam nadzieje ze skorzystasz z zasady 10000 godzin a także zaglebisz się na tyle w temat, ze następnym razem wulgaryzmy które moim zdaniem są kompletnie zbędne zastąpisz tekstem który zostanie w umysłach ludzi pod postacią pozytywnych emocji, które naprawdę nakręca ich do działania :) Polecam się także wgłębić w książkę Sekret są w w niej metody które człowiek wykorzystuje na co dzień, nawet nie wiedząc o tym :) Przepraszam nie dałam rady przeczytać całego tekstu bo ważne dla mnie informacje były przyćmione wulgaryzmami, było ich po prostu za dużo. Pozdrawiam

    • Magda dziękuję za komentarz ;) Ja już przeczytałem wiele książek, teraz po prostu działam i piszę swoje teksty, nie każdemu muszą się podobać, to oczywiste, wulgaryzmy czasem są kluczem do dotarcia do pewnych osób, te które ich nie tolerują mają już dziesiątki tekstów matywacyjno inspirujących, ten tekst nie jest dla ludzi, którym wulgaryzmy przeszkadzają zrozumieć przesłanie ;) Pozdrawiam

    • Jula
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    Banialuki! Piłkarzem, kucharzem faktycznie może zostać każdy wystarczająco długo kopiący w piłkę/gotując ale chrzanisz Pan jak potłuczony i nie masz pojęcia jak wygląda droga na tzw. szczyt w niektórych zawodach. Np. lekarz weterynarii, są tacy, którzy mają rodziców wetów i potrzebują tylko dyplomu by wraz z jego otrzymaniem zostać dumnymi właścicielami kliniki. Dobrze jeśli są pasjonatami bo znam i tak ich co tylko pieniądze liczyć potafią i nic więcej. Nie pochodzisz z rodziny lekarskiej to zapieprzasz na kilku etatach za 1500, bo BARDZO ciezkich studiach robiąc w miedzy czasie specjalizacje i doktorat. O klinice mozesz pomazyc. MOZE jak dobiegniesz 50ki. I tak jest w wielu zawodach. Zeby zostac prace w kwiaciarni musisz miec znajomosi. Pieprzenie, "jestes kowalem swojego losu" ha ha ha :D Jestes do momentu, w ktorym nie walczysz o wysokie stanowisko. Masz znacznie lepsze kwalifikacje i referencje niz Twoj konkurent ale i tak to on dostaje prace bo jest pociotkiem albo innym znajomkiem. I jakbyś wciąż miał ogron to bys go odgryzl z frustracji. Tak moze z tego szeregu walczacych o swoje uda sie jednemu osiagnac cel, cudem. Ale to nie znaczy, ze " nie macie bo nie walczycie". Najgorsze klamstwo 21 wiek. Wmowic ludziom, ze gowno, w ktorym przyszlo im plywac sami wysrali.

    • Belferek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    Chciałem to przeczytać ale autor chyba języka uczył się w rynsztoku. To jest przykre że nie potrafisz człowieku napisać zdania bez "kurwa" czy "chuj". Pewnie chcesz uchodzić za takiego luzaczka co?

    • Tomek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    "1-0-1-1-1-0-0-1-0-1-1-1-0-1-0-1-0 – zrozumiałeś kurwa?" nie zrozumiałem bo to jest 94954 a 10.000 = 10011100010000 więc jeśli jesteś takim trenerem jak konwertujesz liczby to gratuluję :)

    • karteLLABZ
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    !!sorry za brak pl znakow!!! Ale dzieki temu (tekstowi) zmienie swoje zycie! W pozniedzialek wrecze wypowidzenia a za miesciac wracam z emigracjii!!! Siedze w ''dobrze platnym korpo'' juz tyle lat ze zabilo to we mnie wszystko czego na poczatku chcialem.... wiem ze wszyscy po powrocie powiedza ''zarabiales super kase nie osiagalna w polsce, zyles na poziomie itp, po co tu wrociles?'' je**c ich to moje zycie... pienadze to nie wszystko!!! Trzeba zaczac zyc ! Dzieki za to!!!

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    Fajny tekst. Zasadniczo gdyby szafa miała sznurek to by była windą, niektórzy jednak wolą ten temat rozwijać niż poprzestać na tej uwadze... obawiam się że im i wulgaryzmy nie pomogą w ogarnięciu sprawy, ale czy to mój problem. Nie rozumiem skąd to oburzenie wulgaryzmami, taką sobie ktoś przyjął formę. Może się podobać lub nie, ale jeśli tak razi to niech urażeni piszą sonety 13-zgłoskowcem, żeby była przewaga dla w/w wulgaryzmów. Niektórzy mają łby zakute skuteczniej niż w hełmie, i - żeby nie rzucać tylko kamieniami w innych- każdy z nas moim zdaniem ma na sumieniu to, że trwał kiedyś w jakiś przekonaniach z tego powodu, że były dla niego przyjemniejsze i łatwiejsze do przyjęcia i miały tylko tę jedną wadę, iż były fałszywe... Lubię motywacyjne teksty aczkolwiek sądzę, że do przyjęcia ich treści trzeba samemu być już gotowym bo samo przeczytanie nie wystarczy. Cóż ja też nie znam innej metody na zrobienie czegoś niż robienie tego. Pozdrawiam

    • Renata
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    A kim u diabła jest Mateusz Grzesiak? Sie pytam! Co do reszty to sie zgadzam. Ide chate sprzątać bo sobota.

  • W samo sedno. Brawo.

    • NoLIFE
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 20, 2015

    Mocny Życiowy. Mimo, że jestem chamem ze wsi to nawet na mnie za wulgarnie czasami ;) ale przekaz rewelacja!

    • maggie
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    hmmm, nie do końca wiem jak powinnam skomentować Twój tekst... wiedza, którą przekazujesz ciekawa, jasna i choć dość oczywista, nie każdy zdaje sobie z niej sprawę. Więc fajnie to zobaczyć (na piśmie) i na pewno wziąść sobie do serca czy tam umysłu, jak kto woli. Nasza polska natura każe nam narzekać, marudzić, krytykować i szukać winnych wszędzie tylko nie w nas samych. A przecież to my decydujemy jak nasze życie będzie wyglądało, bo choć nie jesteśmy w stanie wpłynąć na każdy moment swojego życia ważne byśmy mieli cel, do którego chcemy zmierzać. I nie po trupach ale konsekwentnie i w zgodzie z zasadą "nie rób drugiemu co tobie nie miłe" a na pewno cel osiągniemy. Usłyszałam kiedyś taką tezę, że życie daje nam maksymalnie jedną, dwie szanse na całkowite zmienienie swojego życia, i albo tę szansę wykorzystujemy i wygrywamy, albo strach nam nie pozwala wyjść z beznadziejnej ale bezpiecznej, bo znanej skorupy. Czy teza prawdziwa, nie mi oceniać, ciekawe jednak wydaje mi się podejście. Nie żeby Łacina ulicy była mi obca, jednak mimo zrozumienia dla założeń autora tekstu, trudno mi było przejść przez ten tekst, właśnie z powodu wulgaryzmów. No dobra to teraz ten komentarz, do którego zmierzam od pierwszej linijki: uważam, że tekst nie jest dla idiotów (idiota będzie się podśmiechiwał z wulgaryzmów i nic poza tym), tylko inteligentny człowiek (niezależnie czy "ulicy" czy "udomowiony") jest w stanie wyciągnąć coś dla siebie z Twojego tekstu. Czy osiągnąłeś cel używając "języka ulicy"? Może. Mam trochę wątpliwości, czy to było potrzebne, ale nie ma tu absolutnie żadnej krytyki. Poczytam inne Twoje teksty, bo póki co jesteś dla mnie "nowym odkryciem". Podoba mi się jednak Twoje "lekkie pióro". Pozdrawiam maggie

  • :))) my sentiments exactly... :) choć na co dzień inaczej wyrażane.. semantyka.. to drobiazg.. :) chętnie się do neslettera dopisuje! pozdrawiam z wawy dalekiej od tropików, ale mega dającej się lubić; g:-*

    • bio
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    wiesz co, nie wiem kim jesteś, ale Karolina udostępniła twój lin, więc pewnie Pudel coś też skrobnie. Ale powiem ci, że na Taki właśnie tekst czekałam. Może za dużo w nim kurwienia, ale przecież ma on mobilizować przeciętnego Polaka. Szacun.

    • AniaR
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Najpiękniejszy wulgarny tekst jaki w życiu czytałam! Prawdziwy, naturalny i wiem z doświadczenia (pracuję z tzw. młodzieżą) że ta forma na pewno dotrze do ich "jednokomórkowych" często mózgów lepiej niż niejeden fachowo- literacki, politycznie poprawny przekaz/bełkot (niepotrzebne skreślić). Moja mama byłaby oburzona po przeczytaniu tego tekstu ale ja... ja jestem zachwycona! Dzięki tak po prostu dzięki. To było naprawdę coś! Pozdrawiam :)

  • Pojechałeś równo ale tekst dobry i napisany językiem,który dociera do dość dużej grupy ludzi wystarczy posłuchać na ulicy jak i w internecie jakich słów używają do nich tylko takim językiem można dotrzeć a nie pięknymi oklepanymi tekstami.Trochę urozmaicenia się przyda.

    • Katarzyna
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Napisałabym coś , ale przecież jeśli wyrażę opinię choćby w małym aspekcie negatywną to zostanę mówiąc potocznie "zhejtowana" cóż miły artykuł jednak widzę do czego to daży... mniejsza daję okejkę choć z przymróżeniem oka

    • Hippi
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Jak dobrze, że wytrwałam i doczytałam tekst na czerwono... Muszę jednak przyznać, że było ciężko... Jak dla mnie za wulgarne. Niech będzie, że taki był cel - ale poważnie ?! co drugie słowo jak nie "kurwa" to "kutas" ?

    • Gerard
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Zgadzam się z Tobą stary,ale niepotrzebnie się rozpisałeś. bo... 1.Ci kretyni i tak nie zrozumieją. 2.Im dłużej tym bardziej PIERDOLISZ :) 3.A po co ? 3.Odpocznijmy :)

    • Bea
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    BRAWO!!!! cieszę się, że nie jestem sama w nurcie: "nie rozwalaj sobie mózgu, weź się do roboty"...straciłam wiele lat na psychoterapie, coachnigi, techniki....jak się wkurzyłam, walnęłam się deklem o parapet (w przenośni) i doszłam do "oświecenia" o którym piszesz! Dzielimy się z wszystkimi znajomymi! Kto chce weźmie, kto nie chce ... sam doświadczy...

    • Aldona
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Witaj Damian - zaciekawiłeś mnie. Przyszło mi czytając pytanie do głowy - czy ludzie naprawdę śpią, aż tak głęboko, że trzeba tak krzyczeć. I przypomniał mi się obrazek, który ostatnio widziałam - siedzących na ławeczkach smutnych ludzi, którzy przyszli posłuchać śpiewających dzieci. W dzieciach była radość, spontaniczność, a "obserwujący" zblazowani, jakby nieobecni. Odpowiedź na pytanie - tak, do tych ludzi, aby dotrzeć to trzeba, aż tak krzyczeć. Smutne to dla mnie, ale jak to mówi mój syn - "taka prawda, taka prawda". Czytając czułam klarowność i płynięcie. Choć pomyślałam - o co ta burza w szklance wody i jeszcze te pioruny. Gratuluję pomysłu na bycie, odwagi mówienia z brzucha :-), widzenia z lotu ptaka, umiejętności zwracania uwagi na siebie i nazywania rzeczy w punkt. Czuć energię - niech ona będzie z Tobą :-) Pozdrawiam Aldona

  • Fajny tekst. Szacun, że potrafiłeś tyle z siebie bluzgów wykrzesać :D A nie boisz się, że jak ktoś posługuje się takim językiem, jak ten użyty w wpisie, to będzie miał zwyczajnie w głębokim poważaniu tego typu rady? Wiesz, automatycznie odpowie "a niech się ten chuj pierdoli", bo go przekaz przerośnie?

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Przeczytałem....spadłem z krzesła. Pierdolnąłem się w głowę. Wstałem , otrzepałem się i poszedłem ... jak dojdę tam gdzie chcę to Ci o tym napiszę. Czy facet facetowi może napisać Uwielbiam Cię ? No dobra , Twoje pisanie uwielbiam. Dla Cibie w podziękowaniu : https://www.youtube.com/watch?v=70uUfshyx1g

    • PauLinca
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Nie napisałeś niczego nowego. Wszyscy kołczowie już o tym napisali, powstały setki notek o tym samym. Dodałeś tylko dla zaostrzenia wulgaryzmy, które tak na serio mają wydźwięk negatywny. Znacznie lepiej tekst brzmiałby bez tylu wstawek, co zgłaszali ludzie przede mną, więc nie tylko te polubienia bierz pod uwagę, ale krytykę też bierz na klatę :)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Amen i pjona. Będę tu wracać :)

    • Piotr
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Po przeczytaniu tego ''tekstu'' żałuję że tacy ludzie mogą swobodnie pisać w internecie jakim językiem chcą. Masakra!!!

    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Tekst motywujący do tego stopnia,ze naliczyłam 34 kurwy, jest moc :-)

    • Anita
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Dzień dobry, jestem naukowcem i osobą zajmującą się zawodowo motywacją. Jestem zdania że tekst, który Pan napisał jest fenomenalny . Wulgaryzmy nie są przeszkodą do czytania wręcz odwrotnie. Adam Mickiewicz używał słowa : ,, pierdolić '' jako ,,opisać i pięknie mówić '', teraz w języku nowożytnym to wulgaryzm. Prawda jest taka że przeklinamy wszyscy w korporacjach, na uczelniach itd. ale udajemy że tego nie robimy bo to jest faux pas. Przez Pana tekst, przekłuwa się inteligencja i błyskotliwość.Czytałam i uśmiałam się do łez I o to chodzi. Rewelacja ! Tekst spełnił swoją rolę w 200 %. Zachęcam do rozważenia czy nie powinien Pan zająć się motywacją zawodowo. Pozdrawiam Serdecznie, Anita

    • Ania
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Początek bardzo mnie zaciekawił, jednak właśnie przez te specjalnie wyciągnięte kurwy i inne wulgaryzmy przerwałam w połowie. Sama nie wiem czemu. Podoba mi się to, co piszesz i masz naprawdę ogrom racji i motywacji w tekście, ale no w połowie nie byłam w stanie się skupić na treści, bo widziałam same kurwy, kutasy i inne pierdolenia. Więc treść - OK, forma - nie do końca. Rozumiem, że i tak przemówiłeś tym tekstem do zdecydowanej większości leniwych typów, więc za to daję Ci plusa. Sama nie czytam ani żadnych książek motywacyjnych, żadnych filmików, artykułów, czegokolwiek. Trafiłam tu przez sryliard lajków na fejsie, więc myślę sobie, może będzie ok. I rzeczywiście, coś mnie zaciekawia, ale jednak nie jestem w stanie przebrnąć... (Może to i dobrze... Widać, nie jestem zadufanym w sobie człowieczkiem z "wyższych sfer", który pierdoli się ze wszystkim ale też nie jestem osobą, która się będzie podniecać tym tekstem...)

    • Andrzej
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Jestem mile zaskoczony przedstawieniem sprawy w takim języku i formie. Bardzo podobają mi się odnośniki w których był prowadzony monolog wewnętrzny, przez co było to pełne Ciebie Damianie, czytało się świetnie, momentami było zabawnie a najważniejsze że miało to swoją treść, Dziękuję ;)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 21, 2015

    Nie jestem w stanie przeczytać tego tekstu do końca. Mimo wszystko kultura obowiązuje każdego bez wyjątku...

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 22, 2015

    Wypociny żenującego buraka, który pierdoli o czym o czym w ogóle nie wie :)

    • Ewa
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 22, 2015

    Kurwa....nie chce mi się tego nawet czytać.....zwykłe pierdolenie o Szopenie...

    • Koroshiya Toyad
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 22, 2015

    Aha... Puryzm językowy jako wyznacznik "Himalajów intelektu" i wartości tekstu..? Serio... chce mi się śmiać i płakać, kiedy urażone damesy i wannabe paniczyki - jakże ostentacyjnie - odżegnują się od "szpetnej i ubogiej" leksyki rynsztokowej i po kilku zdaniach tekstu wyrokują o rzekomej mieliźnie umysłowej i chamstwie autora. No cóż, mnie jeszcze w liceum na lekcjach języka polskiego uświadomiono, że niekiedy rozmyślne okraszenie przekazu wulgaryzmami służy nadaniu wypowiedzi dużego emocjonalnego impetu i bywa zgoła pożądane. I uwaga - szok - "uznani" literaci również używali w swoich "uznanych" dziełach brzydkich wyrazów, ba, przekleństwa, rubaszność i sprośność w sztuce (np. w teatrze, uchodzącym w powszechnej opinii za bastion tzw. kultury wysokiej) nie należą wcale do środków marginalnych... Niestety, dla wielu świadomość "kultury" ogranicza się do dogmatu "Mickiewicz wielkim poetą był", może jeszcze Paulo Coelho czczą jako krynicę mistycznej mądrości... szkoda, że takie "szkapy dorożkarskie" lubią sobie rościć wydumane pretensje do bycia rzekomą elitą, "albowiem-ponieważ-gdyż" im słowo na K... przez usta nie przejdzie, zaś bułę masują wyłącznie przez bibułę. Sorry, musiałam. O ile rozumiem zwyczajne niegustowanie w nadmiarze wulgaryzmów, o tyle mierzi mnie to "plebsu wyobrażenie o kulturze wysokiej" jako o kiju wmontowanym na stałe w zadek. Mając styczność z ludźmi z tzw. elity artystycznej i naukowej wiem, że tacy ludzie zazwyczaj (paradoksalnie) prywatnie są baaardzo wyluzowani i kolokwializmy są im nawet bliższe niż przeintelektualizowany bełkot płoteczki pozującej na nie wiadomo kogo. A tak do rzeczy - tekst srogi :) Kurwa na kurwie kurwą goni, i rozumiem, że niektórych może to drażnić, ale - na tle bezmiaru wymuskanych, nadętych, mdłych i cipciowatych tekścin "motywacyjnych" - ma szansę trafić i trafia, do wielu osobników pozbawionych tego (pseudo)wielkopańskiego zadęcia, gardzących "kołczami" jako bladymi krawaciarzami o smętnym obliczu gadającymi truizmy od których zbiera na womit.

      • AniaR
        Reply Cancel Reply
      • Czerwiec 22, 2015

      BRAWO!!!

    • Alicja
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 22, 2015

    Rozj...bał Pan system!

    • Stacha
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 23, 2015

    Ciekawe jakie ten typ ma wykrztałcenie? Gimnazjalne? I nie chodzi mi tutaj o wulgarny jezyk ktorego jak mowi celowo użyl, ale o to ze trzeba byc naprawde imbecylem zeby opowiadac ludziom: "To jest zajebiście proste, nie ma w tym zbędnej filozofii – Chcesz być piłkarzem to graj w piłkę. Chcesz być malarzem to maluj. A jak chcesz zostać (...)" Stwierdzenie ze kazdy moze "zostać" kim chce jest mitem spolecznym ktory ma ochronic wspolczesne panstwa przed wewnętrzymi rewolucjami. Nie da sie" zostac "malarzem poprostu malujac, trzeba jeszcze cos wiedziec i rozumiec wiecej niz przecientni ludzie i byc w stanie cos przekazac ( do czego czesto niezbędna jest odpowiednia edukacja ). Ten gosc wierzac w takie cuda raczej nie jest w stanie przekazac nic poza tym mitem gdyz nie rozumie pojecia jak uwarunkowania prawne, ekonomiczne i socjologiczne ...Moze i wie cos o zyciu, ale napewno nie wie nic o swiecie. Jego tekst nie wiele sie rozni od oklepanej nawijki utworow hip hopowych gdzie jakis baran ktory mysli ze wie wszystko mowi ludziom jak maja zyc( "MogęWszystko") wierzac ze daje im jakas nadzieje, gadki na ktora zapotrzebowanie juz sie skonczylo. Moze "SKOŃCZ PIERDOLIĆ I WEŹ SIĘ KURWA OGARNIJ" pomoze jakiejs niedojrzalej jednostce ktora ma jakies problemy egzystencjalne, ale ludziom ktorzy poszukuja PRAWDY lub odpowiedzi na jakies glebsze nurtujace ich sprawy polecam znalezc INNE ideały.

    • Miss P.
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 23, 2015

    Podpisuję się pod tym co piszesz obiema zanurzonymi po łokcie w robocie łapami! W robocie, która ma mnie doprowadzić właśnie tam, gdzie chcę dotrzeć. I co to za pierdolenie w komentarzach, że "fajny tekst ale ten język taki - a fe"?! Przy TYM przekazie, takie komentarze są totalnie nieadekwatne, bo rzecz, o której piszesz jest tak zajebiście, ale to zajebiście ważna i prawdziwa ("zadaj sobie jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie..." - sic!), że trzeba to nie tylko przeczytać na głos, nie tylko napisać jebanymi drukowanymi literami na czole, ale wykrzyczeć na całe gardło! Przez megafon! Nad przepaścią! Tak, żeby dobitne echo wróciło i zrobiło sromotne "jeb" w potylicę. Właśnie tak. Bo to jest najważniejsza rzecz na świecie. I na co dzień jestem faszystką językową i czytam trochę mniej blogów a więcej książek i zachowuję się całkiem kulturalnie, ale to co jest powyżej napisane trzeba powiedzieć mocno, prawdziwie by się w czerep wbiło i nigdy wyjść nie chciało. To nie jest wierszyk o murzynku Bambo do nauki na pamięć, ta informacja musi Cię rozjebać od środka byś w to uwierzył! Dlatego właśnie popieram środki stylistyczne autora. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    • Gustaw
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 23, 2015

    ojej, trafiłam tu bo w sieci wrze, że fekalia, że bez kurwa nie ma poczytu, że komuś na kacu przyśniło się LEPIEJ i wyrzygał to w sieci, ALE SIĘ ZDZIWIŁAM, niczego wulagrnego tutaj nie ma, ludzi chyba oburza sedno wpisu, czytałam wpis 3 razy wczoraj, dzisiaj 2 i wciąż odkrywam w nim nowe fragmenty, rozwalił mi mój system i żałuję że nie widziałam wcześniej Twojego bloga, od wczoraj jestem stałym gwałcicielem Twojego serwera, dziękuję

    • artystka
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 23, 2015

    Damian jestes mega hot kociakiem!

    • Mic Key
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 24, 2015

    Pozdro dla Karola od żyły,cokolwiek teraz robi i gdziekolwiek sie znajduje...

    • Agnieszka
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 25, 2015

    Więcej takich facetów z entuzjazmem. Ile tutaj ą i ę w komentarzach, a co się robi w domu jak nikt nie widzi - każdy wie. Życie bywa jedną wielką chujowizną i czasem, żeby nie zwariować trzeba je wziąć jakie jest.

    • Krytyk naczelny
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 25, 2015

    Witam. Powiem wprost. Nie jestem świętą osobą i rzadko mnie bolą wulgaryzmy bo to też przecież jakby nie było część tego czy innego języka ale umówmy się, że w co 2 słowie i czasami nawet ten sam najpopularniejszy wyraz 3 x w zdaniu gdzie nawet (przez jego długość) nie ma gdzie wstawić przecinka to lekka przesada. Nie to mnie jednak zniechęciło tak bardzo jak to, że kolego drogi zachowujesz się jakbyś właśnie chwycił pana bucka za rogi. Uwierz mi na tym świecie jest od groma naszych rodaków, którzy też siedzą w różnych miejscach...wcale nie zapier... (no właśnie) na zmywaku czy w fabryce a bardzo są w trakcie bardzo podobnie obranych kursów. Nawet na Filipinach jest ich wielu. To przede wszystkim razie w Twoim artykule! Mało tego, starasz się kogoś pouczać a sam sobie rzucasz kłody pod nogi..dlaczego? Pozwól, że to uproszczę. Zamiast korzystać z tego co możesz wyciągnąć z tego co czytasz (choć też znam autora to mam jeszcze swój światopogląd i nie daję się zwariować bo ktoś ma tytuł taki a nijaki) próbujesz wylać właśnie tą swoją (naszą) krajową głupotę jeszcze publicznie. Nie jestem wyrocznią ale...gdy nie mam nic ciekawego do powiedzenia czekam na moment aż będę miał w innym wypadku nie widzę sensu... Nie wiem co Ci dało zrzucenie tego "bagna" (żeby się inaczej nie wyrazić) z siebie ale widzę, że znalazłeś kilku zwolenników hehe... Uważaj byś nie został kiedyś ich i przy okazji swoim męczennikiem bo tak po prawdzie - każdy ma swoje potrzeby i doświadczenia..i inny punkt widzenia. Może ktoś (załóżmy, że ja) przeżył to Twoje oświecenie z książki pana nauczyciela lata temu i teraz ma inny punkt widzenia (?) Może tak być? Może, oczywiście, że tak!!! Do tego artykułu miałem Cię za kogoś z otwartym umysłem. Nie twierdzę, że trzeba Cie skreślać ale chłopaku.. zwyczajnie się ogarnij bo wrzuciłeś spama na 2 h czytania. To aż nie pasuje do tej strony. Ciesze się, że wiedzie Ci się w życiu.. naprawdę wszystkiego najlepszego ale zamiast skupić się na tych pozytywach, w które rzekomo sam wierzysz znalazłeś sobie wirtualnego kozła ofiarnego w postaci i wygląda na to, że sam się dowartościowujesz tego typu wylewami.. czyli nie ma tu raczej mowy o otwartym umyśle a o zwykłym lansie wyrośniętego podrostka, któremu wydaje się, że to jego droga jest najlepsza... W historii mieliśmy już wielu takich heteryków.. do dziś mamy masy ich wyznawców. proszę Cię stary jeśli masz troche więcej oleju w głowie niż zakłada ten artykuł zwyczajnie skup się na poprzednich obowiązkach bo marny z Ciebie klecha Pozdrawiam i mam nadzieję... do miłego usłyszenia

    • Że Ci się chciało tyle pisać....

        • Krytyk naczelny
          Reply Cancel Reply
        • Czerwiec 26, 2015

        A co w tym złego? Tobie za to ewidentnie się nie chciało... :)

        • Nic złego. Różnica jest taka, że ja pisałem do tysięcy osób, próbując je zachęcić do działania, świadomego życie w TU i TERAZ itp. itd, a Ty pisałeś do jednej osoby, żeby przestała pisać.

            • Krytyk naczelny
              Reply Cancel Reply
            • Lipiec 3, 2015

            Nie chcę byś przestał pisać.. co to to nie? Chciałem byś skupił się na tym co poniekąd wychodziło Ci dużo... zgrabniej, lepiej według mnie. To co mnie do tej stronki przyciągnęło i tego się (może nie kurczowo ale jednak) trzymał. Chciałem byś sam nie przesadzał ze swoim "ego" bo tak to odebrałem jakbyś na potęgę się tu dowartościowywał.. Jeżeli mylnie to odebrałem, wybacz - jestem tylko szarym statystą w kolejce po to co ciekawe.. którymś z kolei na tej czy innej witrynie, sklepie, miejscu.... Rozumiem Twoje chęci i naprawdę nie neguję (zamiaru)... nie próbuję też upiększać na siłę Twego wpisu bo nie mam w tym żadnego interesu... Tak naprawdę nie mam też większego prawa mówić Ci co powinieneś robić na swoim blogu... To tylko taka zwyczajna rada od jednostki (która może też nieświadomie reprezentować większą grupę odbiorców niekoniecznie się tu wypowiadających). Oto w skrócie, co miałem na myśli. Osobiście tekstu nie pochwalam ale wierze w szczere intencje. Powodzenia życzę... bo nie wiem czego mógłbym Pozdrawiam

    • Dorota
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 28, 2015

    Zgadzam się, że jeśli ten tekst zmotywował choć 1 osobę do ruszenia tyłka i wzięcia się do roboty to było warto. Nawet niech dzięki niemu ktoś pomyślał trochę o swoim życiu to czasem już jest dużo. Mój język to nie jest i trudno mi było przejść przez ten tekst, ale myślę, że do wielu ludzi mógł trafić. Na budowie, czy w innych miejscach nikt bez k... nie zrozumie, a jak powiesz proszę to już w ogóle myślą, że gadasz po chińsku. Tak po prostu jest. Na świecie każdy powinien znaleźć coś dla siebie, więc tekst tego typu też jest jak najbardziej potrzebny. W sumie super za różnorodność i odwagę zaryzykowania takiej formy :)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 29, 2015

    Do mnie trafiłeś, zabieram swoje zabawki i spierdalam na Twoje podwórko, pomyśl czy dasz rade pomagać mi się tam zorganizować ze szkółką kamieniarstwa jubilerskiego (w programie szlif brylantowy) bo w tym po-jebanym kraju tydzień po przelewach jestem z Chujem w ręku - tutaj prostytutki umieraj,a z głodu i nikt nie chce się uczyć jubilerstwa ! -> http://kurzeluk.pl.tl/

  • […] bym chciał, ale… Skończ pierdolić i weź się, kurwa, ogarnij. Jeżeli ciągle wymyślasz sobie jakieś wymówki, sprawa jest prosta – po prostu nie chcesz aż […]

    • tadol
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 3, 2015

    ten tekst jest skierowany do kolegów z podwórka którzy stracili dziewczynę i maja miesięcznego doła haha , jeśli ktoś potrzebuje pomocy to potrzebuje i żadne wyssane z palca czarno białe teksty nie pomogą takiej osobie Widzę tutaj tylko klepiących sie po ramionach ludzi którzy widocznie nigdy nie mieli prawdziwych problemów , a do tych ludzi co piszą o stoczonych to wychodzi na to że wszelka pomoc dla takich ludzi przez was została by odcięta bo przecież ćpunki i alkoholicy ludzie potrzebują więcej pomocy nie chcą dupci ruszyć hahaha. Jasne każdy dzień to szansa i w ogóle reszta... a może nie zastanawiać się czemu musiałeś wyjechać i walczyć ogólnie o przetrwanie , no tak lepiej uciekać gdzie indziej a jak się udało to klepać innym że się nie starają , te motywacje i cale środowisko tylko tworzy nowych uciekających królów sukcesu którzy gardzą słabością

    • sawik
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 5, 2015

    Tekst super, tylko że ja mam żonę i dwójkę dzieci

    • oteluma
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 18, 2015

    Zajebisty artykuł z przekazem, dla tych, do których pisze, napisany prymitywnym językiem. Śledząc filmy na yt, rozumiem, że to zamierzony cel. Wychowałem się w takich klimatach i powiem szczerze, że ciężko mi się czytało, ze względu na język, który mi nie obcy. Odzwyczaiłem się. Nie ważne jakim językiem piszesz, ważne żeby był odpowiedni (pozytywny) przekaz, dla ludzi, do których jest skierowany. Mam "przyjaciół" z przeszłości, do których dotrze. Zatrzymali się w miejscu, jeżdżą i jaraja na klimacie w aucie, mając po prawie 40 lat. Jedyna gadka z nimi, to : " A pa, a pa. Noooo, ale jajca. Buuchaha. Ale mu dałeś. Kozak jesteś. Oooooj ta, oj ta. Jaaajca" - przerwa na muze w głośnikach i machanie głową. Trzeba mięśnia szyi rozruszać. " - Ale kawał, jak wali. - kozak. -nooo, a skąd go masz. - jak to skąd, pojebało Cię !!!. -he he, ale baran. Do takich ludzi to przekaz. Pierwsza moja książka, to " Bogaty ojciec...- Kiyosaki", wspomniany przez autora(mam nadzieję, że dobrze zrozumiany) i kolejne..... Wracając do "Sekretu", to jest książka już dla ludzi zmierzających w wyznaczonym kierunku, działających, oraz praktykujących zawarte tam informacje, czujnych i otwartych na spotykające ich "okoliczności przypadku" są odpowiedzią. "Odpowiedź" - kontynuacja książki. W moim życiu zadziałał "Sekret", nawet z tablicą marzeń, która wylądowała w piwnicy, a teraz w 80 %, się wszystko zrealizowało, z tamtych celów. Leżąc i nic nie robiąc, tylko marząc, można dostać, dosłownie, to co napisał autor. Z obecnego poziomu i drogi którą przeszedłem, mam inne priorytety i inny język przekazu i odbioru. Tak jak prymitywnych ludzi z ulicy, denerwuje język ą, ę, tak samo ludzi ą, ę denerwuje język przekleństw i sloganów z ulicy. Jak widać prawa które działają na ludzi i zwierzęta, są jedne, bez względu, na język jakim są przekazywane. Może to być Polski, Arabski, Żydowski, Góralski, Prymitywny Ulicy itp. Ważne, żeby był bodźcem do zmian na lepsze i pozwolił ludziom zrozumieć te zasady, nawet takiej grupie, w której pewne słownictwo, a nie to co ma się w głowie, jest warunkiem bycia i szacunku wśród grupy. O inteligencji autora świadczy, żeby dotrzeć do części ludzi, którzy dla wielu "gentelmenów" i "dam dworskich", są na straconej pozycji. Mi osobiście, udało się już kilku dobrych znajomych, ze starego środowiska zarazić rozwojem i dążeniem do większych wartości, niż stanie pod blokiem z browcem w ręku i jaraniem zielska. Te osoby jeżdżą ze mną na szkolenia Grzesiaka, Mroza, Wawrzyniaka i wieli innych wspaniałych trenerów. Moją drogą jest uświadamianie tej grupy społecznej, że jest inny świat. Ludzie z tych środowisk są mocni, silni i mają umiejętności liderskie. Wystarczy odpowiednia, wiedza, edukacja i przykład, że można. Znam wielu z idealnych rodzin, którzy w związkach i nie potrafią współżyć ze sobą, zachowują się jak zwierzęta, ale również nam ludzi z prymitywnym językiem, którym możemy pozazdrościć umiejętności w relacjach i w związku nie jednego by nauczyli wzajemnego szacunku do bliskich.

    • Brawo :) Cieszę się, że są ludzie, którzy inwestują swoją energię w innych, szczególnie tych na tzw. straconej pozycji. Szacun i pozdrawiam. Damian

    • Zbychu
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 18, 2015

    To najlepszy tekst jaki ostatnio przeczytałem !!! Bardzo trafnie i dosadnie powiedziane ☺ czekam Kolego na kolejne Twoje tego typu przemyślenia Thx i powodzonka Zbychu

    • Dziękuję Zbychu, właśnie pracuję nad nowym tekstem "Jak w inteligentny sposób jebać system" - tekst wkrótce - pozdrawiam Damian

  • Trafiłam tu nieprzypadkowym przypadkiem i się uśmiecham ;-) chwilę tu pozostanę, poszperam i dam się zainspirować! Pozdrawiam z mojego prywatnego raju oraz mocno trzymam kciuki by dalej się działo to, co ma się dziać dobrego ;-) Aga

    • Dziękuję i również życzę wspaniałości :) Damian

    • Leny01
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 22, 2015

    Oglądałem kilka filmów i powiem że fajne są te relacje z życia na Filipinach. Jedyne co mnie trochę rozbawia to to jak bardzo się zachwycasz tym że wyjechałeś z Polski, piszesz i opowiadasz ludziom, że można osiągnąć wszystko tylko trzeba bardzo chcieć i takie tam srala lala i tak sobie oglądałem aż do odcinka kiedy powiedziałeś że żyjesz tam ze zgromadzonych oszczędności…. wybuchłem śmiechem bo ma się to nijak to tego "Twojego osiągnięcia" - Mówisz, że każdy może żyć jak ty jeśli tylko chce - bo co poniektórzy pisali że też im się takie życie marzy. Problem w tym, że to nic innego jak relacja z wakacji za które bulisz kasę z kieszeni ? Bo poza tym jakie są te faktyczne osiągnięcia ? Nie mieszkam w PL żeby było jasne, i absolutnie nie jestem jakimś hejterem, po prostu moim zdaniem nie wszystko co mówisz trzyma się kupy. Pozdrawiam

    • To masz słabe informację, bo od ponad roku żyję z pieniędzy zarabianych na miejscu :)

    • Reply Cancel Reply
    • Lipiec 24, 2015

    Świetny tekst :) Poglądów nie oceniam, mam zresztą podobne, z kolei sama forma tekstu - BOMBA! Czyta się rewelacyjnie. Pozdrowienia

    • Nie każdy tak twierdzi, ale dziękuję i pozdrawiam :)

    • MadPeter
      Reply Cancel Reply
    • Sierpień 23, 2015

    Świetnie to ująłeś! Niewiele książek z zakresu "literatury sukcesu" omawia tą prostą rzecz, a jeszcze mniej oprawia to w tak zwięzłe i konkretne ramy. To jest cała istota ruchu naprzód- działać. Nie dziwi mnie więc, że to co napisałeś podburza niektóre osoby. W szczególnie pewnie te, które niewiele z niego wyniosą. Trzymaj tak dalej, a jakbyś miał kiedyś jeszcze zajawkę na napisanie czegoś w podobnym klimacie, chętnie przeczytam. Olej negatywne komentarze, przecież w szczęśliwych i spełnionych ludziach nie ma zawiści, a haters always gonna hate ;) Cieszę się, że można spotkać mądre myśli w tak luźnym klimacie. Pozdro! ;)

    • Dawid Rogowski
      Reply Cancel Reply
    • Sierpień 29, 2015

    Siemasz Ziom Wiele przeszedlem w zyciu Tak Jak ty I tylko my wiemy o co chodzi. Zylem 11 lat w UK dokladnie w MCR teraz jestem w Canadzie w Van City I wiem ze to co chcemy robic w zyciu tylko I wylacznie jest zalezne od nas. I pochodze z patologicznej rodziny mama duzo pila a tato cale życie pracowal w Niemczech zeby utrzymać dom. Ja duzo cpalem i pilem jak wielu ludzi w PL ale zawsze miałem jedno marzenie. A to marzenie to było jedno opuscic Pl I tak sie stalo zwiedzilem kawalek swata,Nie bede Sie rozpisywal gdzie co I Jak ale widze ze jestes w BKKOG Odwiedz Pattaya koniecznie. Teraz jestem gdzie jestem I tak moge powiedziec jedno Jak Sie Mawia w Manchester albo Liverpool Keep Going Ladd !!! Pozdro

    • 3mam kciuki za dalsze podróże i za rozwój. Do Pattaya się wybieram w przyszłym tygodniu :) Pozdrówka

    • Donia
      Reply Cancel Reply
    • Sierpień 30, 2015

    Założenie tego tekstu jak najbardziej dobre, słowa faktycznie proste, bez zbędnego przemądrzania. I tak - czlowiek moze bardzo wiele, jesli chce i ruszy dupsko z kanapy. Pewnie nie wszystko- ale bardzo wiele. A gadka pt "gdybym mógł, to bym to zrobił już dawno..." jednego tam wyżej, to ewidentne szukanie wytłumaczenia dla swojej niemocy, lenistwa,niewiary w siebie czy co tam jeszcze. Wprawdzie teksty o huju cipie itp nie bardzo do mnie trafiaja :P (wiem, doczytałam do końca, to środek dla ożywienia zastałego mózgu :D) troche sie posmialam :D ale uwazam, ze cokolwiek by nie mowic, autor wie co gada, w koncu to jemu sie udalo, ruszyl dupsko z kanapy, teraz robi to co chcial robic, to co sobie zaplanowal, wymarzyl.Bywa w najpiekniejszych miejscach swiata. Zazdrosc i chcec brania przykladu przeze mnie przemawia :) i podziw, bo podziwiam ludzi, ktorzy sie biora w garsc i ROBIĄ.Powodzenia i bede tu zagladac, a moze spotkamy sie na Filipinach :D

    • Hej Donia :) Dziękuję za fajny komentarz i jak coś to zapraszam na Filipiny, a teraz bierze się kur... do roboty :) Pozdrówka

    • Piotr
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 20, 2015

    Dzięki. Tego mi było właśnie trzeba. A i "chuj" i "kurwa" to część Polskiiej mowy, która z resztą jest o wiele lepsza niż "hejtowski" albo "dizajnerski" bełkot zaporzyczony z jakichś szmatławych przeinaczeń idiomatycznych. Tak więc zamiast się przypierdalać do formy, pomyślmy o treści. Pozdrawiam P.

    • Brawo za dedukcję Watsonie :D To ten koleś z Sherlock'a Holmes'a jakby co ;) Pozdrówka i wszystkiego najlepszego :)

    • artur
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 20, 2015

    Właśnie przeczytałem kolega mi polecił bo miałem doła , Rzuciłem palenie dwa dni temu , ważę 138 kg , kurwa wszystko zjebałem w swoim życiu a miałem być taki zajebisty . Dzięki za fajny text ,biorę się za siebie ,idę przeprosić żonę i dzieci ,że taki palant jestem i DO ROBOTY KURWAA !!!! Nie będę już nic przekładał, dzięki stary nie znam cię ale fajnie mi poustawiałeś wszystko

    • ART
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 20, 2015

    Właśnie przeczytałem kolega mi polecił bo miałem doła , Rzuciłem palenie dwa dni temu , ważę 138 kg , kurwa wszystko zjebałem w swoim życiu a miałem być taki zajebisty . Dzięki za fajny text ,biorę się za siebie ,idę przeprosić żonę i dzieci ,że taki palant jestem i DO ROBOTY KURWA !!!! Nie będę już nic przekładał,dzięki stary nie znam cię ale fajnie mi poustawiałeś wszystko

    • W końcu kurwa jakiś dobry komentarz :) Powodzenia ziom, 3mam kciuki za Twój rozwój i życzę wszystkiego najlepszgo

    • Michał
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 28, 2015

    Damiaaan:) chłopie jesteś gość. Nie chodzi mi tylko o ten tekst ale o całokształt. Nie powiedziałeś nic odkrywczego, nic czego bym nie słyszał na wszystkich szkoleniach, lecz forma przekazu zrozumiała dla każdego i chylę czoła. Ktoś kto UWAŻA SIĘ za inteligenta i nie rozumie takiego tekstu...? myślę, że tylko SIĘ UWAŻA... Założę się, że osoby negatywnie oceniające powyższy tekst żyją w swoim małym świadku i widza tylko swój kawałek dupy. I zaraz się odezwą Ci co SIĘ...

    • Reply Cancel Reply
    • Październik 9, 2015

    GOOD JOB! Niech żyje Tu i TERAZ!

    • Ronson
      Reply Cancel Reply
    • Październik 16, 2015

    Teksty prymitywnego kretyna o starannie skrywanych skłonnościach homoseksualnych, skierowane stada podobnych przygłupów.

  • Yow. Trafiłem na Twojego bloga całkiem przypadkowo i muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Do tej pory, tak naprawdę to dokładnie w dniu dzisiejszym zagłębiłem się w dwa tematy- ten, który aktualnie komentuje oraz ten związany z jebaniem systemu. Jak dla mnie, to istny strzał w dziesiątkę. Nie mogę powiedzieć nic złego na temat stylu, techniki i poruszonej problematyki. Z ogromną chęcią udostępnię to u siebie, bo naprawdę warto. Dużo młodych ludzi, a także moich rówieśników z osiedla, miewa problem z tak zwanym ogarnięciem się, stając się tym samym "betonem". To przykre. Przykre jest też, że większość ludzi nie wie, co chce robić, a hejtuje bliźniego za realizowanie własnego je. W sumie to nawet bardzo przykre, bo kiedyś słyszałem o wielkich planach i realizowaniu marzeń, a dziś... No nic. Czekam na kolejne refleksje na temat życia, Twój Newsletter będzie dawał o sobie znać. Z fartem!

    • Dziękuję i pozdrawiam :)

    • kim
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 5, 2015

    Nosz kurwa ciągle to takiej jednej tłumaczę, że będąc niewolnikiem umysłu i planów daleko nie zajdzie. Połączenie Grzesiaka i Potęgi Teraźniejszości w jednym tekście , pisanym językiem rapera....bezbędne. Pozdrówka z zimnostanu..

    • JarekS
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 9, 2015

    hahaha ale sie usmialem :D samo sedno, brawo! nadal jestes na Filipinach?

    • Tak jestem na Filipinach :) Pozdrówka

    • Kwiatek
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 21, 2015

    Cytując tekst Osieckiej: Bo ja jestem proszę Pana na zakręcie... "Wpadłem" na tego bloga i czytając byłem, nie tyle w lekkim szoku a w dużym szoku, bo w końcu mogłem czytać coś normalnego. Pisane tak jakbym to ja pisał, i wcale wg mnie nie było prosto, wulgarnie itp. Było naturalnie po mojemu ;-) Pojawiło się uczucie jakby pisał to ktoś mentalnie bardzo bliski mi, od taki zwykły WALIKOŃ ;-) Coś mi mówi, ze wkrótce się zobaczymy... A może nawet jeszcze szybciej... Szykuj pokój dla mnie na dwa albo trzy miesiące ;-) Już nie ma odwrotu...

    • Dziękuję za fajny komentarz i oczywiście zapraszam :)

    • Piotr z Warszawy
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 22, 2015

    Tym atykulem przypominasz mi modus operandi Korwina Mikkego ktory potrafi zjednac sobie duza grupe ludzi zeby potem chlapnac bawola i stracic poparcie . Wsadziles wiele trudu w tego wspanialego bloga piszac bardzo ciekawie lecz dales plame tymi glupimi przeklenstwami wsadzanymi na sile w fajny tekst . Uwazam ze juz straciles przynajmniej 10 klientow ktorzy by cie chetnie odwiedzili .

    • No widzisz Piotr, tak to jest w życiu, że różni ludzie wyznają różne wartości i nawet jeśli to co piszesz jest prawdą i faktycznie straciłem 10 klientów (choć nie wydaje mi się, bo akurat po tym poście nastąpiła bardzo duża fala nowych rezerwacji), to i tak ważniejsze dla mnie jest zrobienie tego, co uważam za słuszne. Jeśli zainspirowałem choć jedną osobę do zmiany na lepsze, to jest to dla mnie większa wartość niż 10 klientów. Pozdrawiam.

    • Magda
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 1, 2016

    Ich liebe dich <3 :-))))))))))))))))))) W samo sedno!

  • […] Kolejnym wykładem motywacyjnym z nutą wulgaryzmu jest artykuł chłopaka, który mieszka na Filipinach. Ciekawy gość i myślę że nie tuzinkowy. Historia Daniela jest różna. To co przeszedł i to co robi i gdzie jest to prawie jak cyrk na kółkach. Umiał się podnieść i umie żyć i pokazać ludziom że się da. Załączam link do artykułu. Warto przeczytać. http://ucieczkadoraju.pl/skoncz-pierdolic-i-wez-sie-kurwa-ogarnij/ . […]

    • Kati
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 16, 2016

    Zaje...kurwa...biste !!! Trafiłam na Ciebie "przypadkiem", wiem, że przypadki nie istnieją... Widocznie było mi to potrzebne tu i TERAZ :-D Dałeś mi kopa w tyłek i to tak po prostu, bez ściemniania. Zaczęłam czytać resztę postów z Twojego bloga i powiem jedno: SZACUN ! Pozdrawiam z Madrytu. Kai.

    • natomi
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 23, 2016

    Tak dobrego tekstu i uderzającego w sedno dawno nie czytałem. Wyciąłbym ewentualnie pewne zboczone fragmenty, ale generalnie przekaz jest jasny i pozytywny. A gdy doszedłem do zdania "Zmiana jest jedyną stałą", automatycznie dodałem sobie drugą część, brzmiącą "... z wyjątkiem trzech pierwszych praw, które się nigdy nie zmieniają". I tu pytanie do autora tekstu - czy kojarzy lub inspirował się postacią zwaną Bashar ?

    • Dora
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 26, 2016

    Chyba wytapetuję sobie pokój tym artykułem :)

    • Reply Cancel Reply
    • Maj 29, 2016

    Bardzo mocny tekst , trafi pewnie do wielu :) Będę zaglądał do Ciebie częściej :) Pozdrawiam

    • ANONIM 1
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 23, 2016

    Faktycznie, styl zupełnie inny niż Grzesiaka. Problem polega na tym, że zdecydowana większość ludzi to wie. Posługując się przykładem jak to ująłeś "jebanego" strażaka: "a na samą myśl o gaszeniu pożarów czujesz się lekko podekscytowany, a podczas samego gaszenia masz wręcz pełne gacie z ekstazy, to właśnie jest znak, że bycie strażakiem jest jak najbardziej czymś dla Ciebie. Do tego potrzebne jest Serce. Natomiast jak już wiemy co chcemy robić, to przy pomocy Umysłu planujemy jak to osiągnąć". I w życiu najczęściej chodzi o to, że Serce doskonale dyktuje nam kierunek naszego pożądania...przepraszam podążania. Ale umysł ma to do siebie, że jest umysłem i pokazuje nam pewne ograniczenia podążań Serca- np. bardzo chciałbym być strażakiem, cieszy mnie myśl o tym, ale ... to niebezpieczna praca, długa droga żeby nim zostać, marne pieniądze itp. itd. i ostateczne decydujemy się na to, by zostać np. handlowcem gaśnic proszkowych- bo mniejszy stres, większa kasa. Niby jesteśmy blisko marzeń, ale nadal chujem wieje. I za każdym razem jak słyszymy syrenę strażacką, mocniej bije nam serce. W moim odczuciu bardziej chodzi o odwagę i odpowiedzialność za swoje podążania. Jeśli miłość do czegoś jest wielka i prawdziwa, eliminuje nawet największy strach!!! Wszystko inne to ściema, która nie jest warta ryzyka.

    • Edek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 27, 2016

    W końcu znalazłem bratnią duszę. Dzięki za tych pare słów!

    • BS
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 13, 2016

    Przeczytałam kilkakrotnie ten tekst, nie zwracałam uwagi na słownictwo, lecz na wartość tekstu. Przede wszystkim to jest Twoja promocja dla Twojego biznesu. Poza słownictwem da się tylko wyłowić jedno : weź się w garść i działaj tutaj i teraz. Nie wiem do kogo kierujesz ten tekst, jeśli chodzi o język, to inteligencja wzruszy ramionami, margines tego nie przeczyta. Twoi fani tylko poklepią Ciebie po plecach i nadal będą gnuśnieć i narzekać, że nic nie osiągnęli w życiu. Przez jakiś czas będziesz miał więcej klientów. Mam sporo lat, wychowywałam się na ulicy, ale nigdy nie używałam wulgarnego języka, nie ćpałam, nie alkoholizowałam się, ani nie prostytuowałam się. Nie dbam o władzę, pieniądze i sławę. Osiągnęłam w życiu prawie wszystko czego pragnęłam w dzieciństwie, dużo podróżuję, realizuję swoje hobby. Osiągnęłam to wszystko dzięki uporowi, ambicji, napotykałam w swoim życiu wiele trudności, ale starałam się je przezwyciężyć tylko dzięki temu że wiedziałam czego oczekuję od życia, bez odwoływania się do wulgaryzmów. Pokonanie uwarunkowań społecznych w osiąganiu sukcesu to nie lada wyzwanie dla tych, którzy nie mają oparcia w rodzinie, ale i tak to jest możliwe. Uznajesz tylko pochlebstwa pod swoim adresem, ignorujesz uwagi krytyczne, lub wykazujesz się w stosunku do nich krytycyzmem. Miałam nic nie pisać o Twoim tekście, ale...Ci wszyscy, którzy pójdą w Twoje ślady, pod koniec życia stwierdzą , że przegapili najważniejszą rzecz w swoim życiu, że w życiu człowieka liczy się jedynie drugi człowiek.....Wspominasz coś o sercu i intuicji, ale wiedziesz puste życie....dowartościowujesz swoje "ego" tym tekstem i pozytywnymi komentarzami...Pozdrawiam, tekst dostałam od przyjaciela, który obraził się na mnie o mój komentarz do tekstu..

    • Hehe szkoda, że przyjaciel się obraził, ale to chyba tylko tak na chwilę. Dziękuję Ci za długi komentarz :) Pozdrawiam.

    • rony
      Reply Cancel Reply
    • Sierpień 12, 2016

    Hej, rewelacyjny felieton! wiem ze nie powinienem ale jakoś sie z Toba utozsamiam , poniewaz obecnie wychodze z nalogu narkotykowego z przetrzepanym mozgiem przez koke i amfe i utozsamiam sie przez wzglad na wizje swojej przyszlosci, bo jak widac mozna dalej normalnie zyc, rozowo na trzezwo widziec swiat i w dodatku...z sensem gadac/pisac ;)

    • STOPROCENTZŁOŚCI
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 21, 2016

    Piękne, po prostu piękne. Się zakochałam. Aż mi w sercu rozjaśniało coś:) A co do oburzenia wulgaryzmami ,to aż mnie mdli kiedy czytam tych "LEPSZYCH" komentujacych takie słownictwo i formę przekazu bo i profesorstwu na najwyższych uczelniach się nie raz wymsknie (!świadomie! zaakcentowana) mniejsza czy większa kurwa, tudzież mało wyszukane językowo, zwyczajowe pierdololo , przy okazji omawiania tych ważnych , wyższych spraw (codziennego życia) przy papierosku i kawie, a takie uogólnianie i kwalifikowanie wulgaryzmow i dosadnej formy przekazu jako języka trzody chlewnej, ulicznej, osiedlowej, uważam za rażąco wybrakowane spojrzenie na świat, i brak otwartego umysłu. To przekaz i złapanie myśli autora właśnie TERAZ i tak żeby trafiło, dokładnie tam gdzie miało, i trafiło pięknie :)

    • Reply Cancel Reply
    • Październik 26, 2016

    Tekst znakomity imo, ale komentarze niektóre - to prawdziwa beczka śmiechu. Eh, nasi rodacy są tak mądrzy jak świętojebliwi. I każdy musi wyrazić zdanie na temat. Nie znam się, ale wypowiem się. No bo on przecież "chuj", "kurwa" i "pierdoli"... Pozdrawiam Damian - good job (y)

    • alfasad
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 2, 2016

    Świetny tekst wręcz rewelacyjny dotarł do mnie a mam 56 lat, zapewne dotrze do syna któremu zamierzam go pokazać. Wspaniałe miejsce na ziemi wybrałeś do życia ,mam w domu obraz na którym jest kawałek oceanu i palma kokosowa i właśnie takie krajobraz widziałam na twoim zdjęciu i pomyślałam Boże wreszcie wiem gdzie mam jechać.

    • Dziękuję Agnieszka :)

    • Reply Cancel Reply
    • Grudzień 17, 2016

    Bardzo fajny test, niestety nie lubię takiego języka, ale zrozumiale ze miał dotrzeć do innych osób ale zawarty w nim jest prosty przekaz o którym zapomina wiele osób jest najważniejszy.

    • NieWiem
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 20, 2016

    Wszystko świetne, tylko w kodzie binarnym ta liczba wygląda kompletnie inaczej.

    • Karol Olender
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 27, 2016

    Zajebiste stary - trafilem zupelnie przypadkiem ale z ciekawosci przeczytalem zgadzam sie z toba w 100% zapierdalac po swoje po trupach do celu

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*