101711661165

Postanowienie

by Damian Drazek, 15 stycznia 2014

Kilka dni temu, razem z moim przyjacielem siedzieliśmy i rozmawialiśmy o tym, co by tu zrobić, żeby uciec od marazmu dnia codziennego i w jakiś magiczny sposób odmienić swoje życie na lepsze. Myśleliśmy o jakiejś dalekiej podróży lub nawet całkowitej zmianie otoczenia na stałe. Na początku byliśmy napaleni na podróż do Indii, ale po dwóch, prawie całkiem nieprzespanych nocach, pełnych dyskusji i dryfowania palcem po mapie gdzieś wśród krajów azjatyckich, natknęliśmy się na Filipiny.

 

Zaczęliśmy czytać o tym kraju, oglądać filmiki i zdjęcia, przeglądać blogi i zbierać jak najwięcej informacji. Okazało się, że 90% Filipińczyków mówi po angielsku i jest to drugi język oficjalny tego kraju, więc jest to bardzo duży plus, na przykład w porównaniu do Indii, gdzie z angielskim jest już trochę gorzej. Po kilku dniach pogłębiania wiedzy na temat życia na Filipinach, zgodnie zadecydowaliśmy, że jest to idealne miejsce na to żeby się tam osiedlić, ceny są rewelacyjne, ludzie otwarci i przyjacielscy, kobiety piękne i niezmanierowane zachodnią kulturą, a do tego cały archipelag składa się z ponad siedmiu tysięcy wysp, z czego większość jest niezamieszkana.

 

Nasz wspólny budżet wynosi w przybliżeniu kilkadziesiąt tysięcy złotych i zamierzamy (czyt. marzymy i szczerze mówiąc rzucamy się z motyką na księżyc, ale księżyc przecież nie jest tak daleko, a motyka jest bardzo dobrej jakości) kupić ziemię w jakimś fajnym miejscu, wybudować dom i zaprzyjaźnić się z miejscową społecznością, wejść pomiędzy ich zębatki, oczywiście jeżeli nam na to pozwolą, bo nie chcemy wywoływać międzykontynentalnych konfliktów zbrojnych.

 

Oczywiście mamy kilka pomysłów na to jak się utrzymywać, ale nie będziemy ich teraz zdradzać, po co mącić jakże spokojne wody nieznanej przyszłości, skoro, jak to mawiała moja eks dziewczyna, i tak wszystko wyjdzie w praniu. Całe to przedsięwzięcie będziemy opisywać na tym właśnie blogu, dokumentując filmami i zdjęciami, które nie zawsze będą tak piękne jak te powyżej, ale na pewno będą prawdziwe. A teraz tak dla zajawki właśnie te najpiękniejsze Filipińskie miejsca znalezione w sieci, na zdjęcia naszego autorstwa musicie poczekać jeszcze kilka miesięcy, cierpliwości, my też już się nie możemy doczekać .

Podobał Ci się post? Podziel się ze znajomymi na Facebook’u.

5 Comments


    • Dariusz
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 6, 2014

    Witam chłopaki. Podobał mi się artykuł w Onecie. podobały mi się Wasze zdjęcia i blog , ale najbardziej podoba mi się ta PRZYGODA, na którą się zdecydowaliście i spotkaliście na miejscu. Szacun wielki za odwagę i trafność decyzji ! A podsumowując ... na pewno się tam zjawię - może już tej zimy ? Pozdrawiam Darson

    • Dzięki Darek i zapraszamy :) Przygoda trwa :)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 15, 2015

    witam coraz częściej myślę o tym samym, przy pracy zdalnej jest to możliwe. Czy możesz napisać o realnych kosztach życia w Tym kraju ? pozdrawiam Michał

    • Kejt
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 2, 2016

    Panowie nie poszukujecie wolontariusza na trzy tygodnie? wyzwań się nie boi, mieszkać może byle gdzie.

    • Edek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 27, 2016

    Już 2016 a Wy/Ty Damian pisałeś to ponad 2 lata temu. Trzymam kciuki!

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*