Paszporty odebrane. Filipiny nadchodzimy.

Paszporty odebrane. Filipiny nadchodzimy.

by Damian Drazek, 15 lutego 2014

Dzisiaj mały ap-dejcik tego jak się sprawy mają.

A więc pojechaliśmy dziś z Tomkiem odebrać paszporty do konsulatu, tam wszystko poszło jak po maśle, ale będąc w konsulacie naszą ciekawość zwróciły dwie duże tablice informacyjne, na których widniały zdjęcia Polaków zaginionych w Londynie. Było tam 10 zdjęć kobiet i mężczyzn, którzy zaginęli od 2010 roku, najmłodsza dziewczyna miała 16 lat. A więc 10 osób w przeciągu 2 lat, a pewnie to i tak nie wszyscy, a mówimy tu tylko o jednym kraju, a co z zaginionymi z innych krajów, biorąc na logikę, jeśli z takiej Polski w przeciągu 2 lat znika 10 osób, to w skali wszystkich nacji mieszkających w Londynie muszą to być co najmniej setki.

Zastanawiające jest to, że te osoby po prostu znikają, rozpływają się w powietrzu, nie ma po nich śladu, ani widu ani słychu. No nie wierzę w to, żeby wszystkie te osoby zostały zamordowane i zakopane, spalone lub zatopione, tudzież zamurowane w jakiejś ścianie. Może jedna na 10, w co i tak wątpie, bo to w skali wszystkich mieszkańców byłoby kilkadziesiąt morderstw ze stu procentową skutecznością ukrywania ciał, ale nawet gdyby, to pozostają jeszcze setki, jak nie tysiące osób, które po prostu zniknęły. Więc co tak naprawdę się może dziać z tymi znikającymi ludźmi, którzy tak samo jak my mają swoje rodziny, dzieci, znajomych i przyjaciół.

Pierwsze co mi przyszło do głowy i tak, można się śmiać nawet głośno, to kosmici. Po prostu zostali porwani przez kosmitów na ich statki, żeby przeprowadzać na nich eksperymenty. Jak to mawiał mój przyjaciel Kazik, istnieje takie prawdopodobieństwo. Z tym frazesem akurat ciężko się nie zgodzić, bo z matematycznego punktu widzenia istnieje każde prawdopodobieństwo. Nawet to najmniej prawdopodobne.

Ok, miał być ap-dejt, a zrobiło się jak w CSI Miami. Wracam na właściwe tory, a Wy jeśli macie swoje przemyślenia, podzielcie się nimi w komentarzach. Dodam tylko, że sprawa nie dotyczy samego Londynu, ale każdego, dużego i małego miasta, a w skali całego świata jest to liczba setek tysięcy zaginionych osób rocznie.

Ale wracam do meritum, a więc odebraliśmy paszporty i mamy z tego powodu wielką radochę. Nasz plan powoli zaczyna nabierać rozpędu. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do McDonald”a, tak wiem, jesteśmy nieodpowiedzialnymi hipokrytami, ignorantami i dupkami. I przegadaliśmy ponad godzinę przy kawie i cheesburgerach, dyskutując głównie o Filipinach i poszczególnych misjach z nimi związanych, a misji jest sporo. Najważniejszą misją na dzień dobry jest znaleźć odpowiednią miejscówę, kupić ziemię i wybudować dom, jednak nie jest to misja pierwsza, gdyż po drodze jest wiele innych, może nawet bardziej ekscytujących misji. Rozpiszę je w podpunktach, to przez chwilę będzie tak jak w szkole.

1 Misja. Honk Kong, czyli kilkudniowy pobyt w jakimś tanim motelu, zwiedzanie miasta, kręcenie filmów na YouTube i pykanie fotek na bloga, poszukiwanie tanich produktów i możliwości biznesowych, oraz po pierwsze, primo ultimo, zakup Quadro-coptera, czyli zdalnie sterowanego helikoptera z czterema śmigłami, przystosowanego do zainstalowania kamerki GoPro Hero 2. Chcemy kręcić nią filmy z lotu ptaka i w ten sposób wnieść jakiś dodatkowy element fajności do naszych widełów.

2 Misja. Manila, czyli kilkunasto milionowa stolica Filipin. Też kilka dni, z naciskiem na kręcenie dokumentów o najbiedniejszych ludziach w Manili, żyjących na slumsach, w grobowcach lub kompletnie na ulicy. Jedna trzecia populacji tego miasta żyje w totalnym ubustwie, często bez bierzącej wody i prądu, w prowizorkach chatek zrobionych z tego co sie uda znaleźć na śmieciach. Niektórym może się to wydać dziwne, po co w ogóle zapuszczać się w takie miejsca, nie lepiej od razu wybrać się na jakąś rajską plażę i poleżeć kołami do góry? Może i lepiej, ale chcemy doświadczyć i udokumentować różnych aspektów Filipin, nie wyłączając tych ekstremalnych. Oczywiście, żeby wzbogacić odczucia, dla kontrastu odwiedzimy również najbogatsze dzielnice miasta i spróbujemy zmontować z tego fajny film.

3 Misja. Angleles City!!! Miasto sexu i rozpusty, które stało się takowym dzięki istniejącej tam od roku 1903 do 1991 amerykańskiej bazy wojskowej i powstałym dzięki temu popytem na sex. Filipiny to kraj bardzo biedny i wiele kobiet decyduje się na prostytucję, zapewniając w ten sposób byt sobie i swoim rodzinom, a amerykańskim żołnierzom wiele uciech za niewielkie pieniądze. Oczywiście wybieramy się tam głównie po to, aby nazbierać fajnego materiału na bloga i YouTube i pokazać kolejny aspekt prawdziwego życia na Filipinach.

4 Misja. Rajska wyspa Bantayan. Tutaj odwiedzimy Grocha, Polaka mieszkającego od 3 lat na Filipinach, który prowadzi swojego bloga, bardzo fajnego i polecam wszystkim. Będziemy chcieli wyciągnąć jak najwięcej informacji i zwiedzić ile się tylko da, głównie Bantayan i okoliczne wyspy, oczywiście wszystko filmując i opisując na blogu. Ponizej link do bloga Grocha.

http://breakdacycle.com/

5 Misja. Rajska wyspa uzdrowicieli, Siquijor. Na chwilę obecną jest to miejsce gdzie chcemy się osiedlić, polecał je nam Grochu z BreakDaCycle i kilka innych osób, sami Filipińczycy uważają tą wyspę za wyjątkową, ze względu na jej piękno i dom dla wielu szamanów i uzdrowicieli. Szukając informacji w necie, natkąłem się jedynie na same pozytywne opinie o tej wyspie, poza tym mamy możliwość wynajęcia tam domu i pomieszkania przez  kilka miesięcy i poszukania ziemi.

Po powrocie z konsulatu kupiłem bilety do Polski, muszę pozałatwiać tam wiele spraw, polatać po urzędach, zdać mieszkanie do TBS”u, posprzedawać, porozdawać, powyrzucać i pochować swoje rzeczy, odwiedzić jak najwięcej znajomych i rodzinę. Ogólnie wydaje mi się, że cały ten wyjazd do Polski to może być ciekawe doświadczenie, obfite w całą gamę różnego rodzaju emocji. Cieszę się też, bo 2 tygodnie spędzę z synem. W przeciągu ostatnich paru tygodni poznałem przez internet kilkanaście Filipinek, które wydają się kompletnie inne niż Europejki w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Po pierwsze są na TAK, chcą rozmawiać, chcą poznawać, chcą się umawiać i spotykać, chcą pokazywać miasto lub wioskę, chcą iść do kina, na obiad i kawę, po prostu na dzień dobry są na TAK.

Zdaję sobie sprawę z tego, że w jakimś tam stopniu przyczyną tego jest zwykły fakt bycia Europejczykiem i ich wyobrażenie o nas jako o tych bogatych białych ludziach zza oceanu, którzy mogą w znaczący sposób odmienić ich los. Ale nie wszystkie dziewczyny tam są biedne i nie wszystkie lecą na kasę, tak samo jak wszędzie indziej na świecie, jedne lecą bardziej inne mniej, a jeszcze inne w ogóle. Od miesiąca czasu czatuję codziennie z jedną dziewczyną, jest na tyle fajna, że przestałem czatować z innymi, dowiedziałem się od niej bardzo dużo ciekawych rzeczy, na przykład dużo ludzi na Filipinach, włącznie z dziećmi śpi na podłodze, po prostu nie mają łóżek, ale ponoć jak się tak śpi od dziecka, to człowiek się przyzwyczaja i wszystko jest ok.

PODOBAŁ CI SIĘ TEKST – SHOW SOME LOVE I PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI NA FACEBOOK’U

CHCESZ REGULARNIE DOSTAWAĆ MOJE TEKSTY, ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER – CZERWONA ZAKŁADKA PO LEWEJ STRONIE i ODWIEDŹ MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE – KLIKNIJ W ZDJĘCIE PONIŻEJ.

loggo

10 Comments


    • a
      Reply Cancel Reply
    • Październik 7, 2014

    Panowie wpis fajny ale ortografia sie klania... Pkt 2 - o Manili - zgroza :)

    • Adi
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 2, 2015

    Fajnie opisane i ta przygoda dopiero zaczołem czytać bloga i jest mega fajnie loożno napisany do (przedmówcy) nieważne jaka jest ortografia itd. wiadomo o co biega i tyle ja też mistrzem nie jestem i mam to centralnie gdzieś :P. Też zamierzam sie wyrwać z szarej zepsutej chciwością i obłudą i zawiścią Europy gdzieś gdzie jest poztywnie tam gdzie moge sie otaczać ludżmi takimi jak ja :D wiec pozdro chłopaki i napewno sie do was odezwę i miłego chillu na Filipinach :)

    • Dzięki Adrian, polecam Filipiny i jak coś to zapraszam :) Damian

    • Polecam i pozdrawiam :)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 10, 2015

    Hejka, bardzo ciekawe. Czekam na więcej. Pozdrawiam .

    • drja
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 16, 2015

    ziomeczku, załóż profil na couchserfing'u i mnie tam zaproś! będę sama, albo ze swoją dziewczyną, mamy tam swój profil. daj znać, a będziemy w kontakcie! Drja

    • Krzysziek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 29, 2015

    Tak z ciekawosci, ile macie lat chlopaki (emigranci na Filipinach)?

    • Reply Cancel Reply
    • Październik 7, 2015

    Wow zazdroszczę. Sami chętnie wybralibyśmy się na takią wyprawę...:)

    • No to się wybierz :)

    • Edek
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 27, 2016

    Co do pkt.2 . Oglądałem dokument w "Jedzenia ze śmietników" i tak było pokazane życia na Filipinach i bardzo było mi przykro z tego powodu jak ludzie muszą jeść ze śmietników, to było pierwsze odnalezienie Filipin, a następnego dnia na tvn turbo leciał odcinek "Lepszy Cwaniak" i tak Cię odnalazłem. Pozdrawiam, lece dalej czytać

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*