1021102210261024

Cebu-Sex, Drugs & LadyBoys.

by Damian Drazek, 1 lipca 2014

Uwaga!! Tekst tylko dla dorosłych i dojrzałych emocjonalnie osób. Jeśli jesteś homofobem i nienawidzisz ludzi, którzy wystają poza Twoje ramy światopoglądowe, nie czytaj.

Mich, Ladyboy który pomógł mi odzyskać telefon, po tym jak okradły mnie prostytutki na Mango Square, przyniósł biały proszek…

Brałeś kiedyś Shabu??

Pyta i wyciaga strzykawkę z igłą, wbitą w głowę pluszowego misia leżacego na półce wśród innych maskotek… Pokój jest tak mały, że mieści się w nim tylko pojedyńczy materac i mini szafeczka tuż za zdezelowanymi ze starości drzwiami. Z syfitu…. na owiniętym taśmą przewodzie elektrycznym zwisa rozklekotany wiatrak… W domu jest mama Mich”a, siostra, dwójka małych dzieci i drugi LadyBoy o imieniu Princess, który ma ciało i wygląd pięknej dziewczyny…

Nie, nie brałem, a co to jest??

Pytam, leżąc na materacu lekko zdezorientowany całą sytuacją, zastanawiając się nad tym, jakim pierdolonym cudem trafiłem do tego miejsca i czy Princess ma…. hmm…. no wiecie co…

Dobre, poczujesz się po tym dobrze.

Mówi Mich i wysypuje biały proszek na folię aluminiową. W tym samym czasie Princess się do mnie uśmiecha i energicznym ruchem wyciąga strzykawkę z głowy pluszowego misia…

Kilka godzin wcześniej.. 4 rano…

Wycieńczeni po dwóch nieprzespanych nocach i przygodach w Angeles City, stoimy z Tomkiem przed zamkniętym Hostelem, próbując obudzić kogoś w środku, niestety bez skutku…

Tomek poszedł kupić coś do picia, ja siedzę na torbach słuchając muzyki z telefonu, robiąc wszystko co w mojej mocy żeby nie zasnąć. Wstaję i patrzę przez bramę hostelu, czy nie zapaliło się tam jakieś światło………. gdy nagle podchodzi do mnie szczupły Filipińczyk, lat dwadzieścia parę i pyta się co tutaj robię???

Jestem z kolegą, czekamy aż otworzą Hostel, właśnie przylecieliśmy z Manili i chcemy zostać przez kilka dni w Cebu…. Odpowiadam lekko zbity z tropu tym nagłym spotkaniem…..

Ten Hostel jest nieczynny od kilku miesięcy, nie powinieneś tutaj siedzieć o tej porze, to jest bardzo niebezpieczne miejsce, ktoś może przejeżdżać samochodem, zobaczyć Cię i wykorzystać sytuację…….. okraść, porwać, a może nawet zabić… Rok temu na tej dzielnicy były wojny gangów, w których zginęło kilkanaście osób, teraz jest trochę lepiej, ale ciągle jest niebezpiecznie, szczególnie, że jesteś biały…

Kurde stary nie strasz mnie… Powiedziałem z uśmiechem na twarzy, starając się nie przejmować tym co mówił…

Mam na imię Windel i mieszkam tutaj, więc wiem co się dzieje, nie chcę Cię przestraszyć, chcę Cię ostrzec…

Miło Cię poznać Windell, jestem Damian…

Wyciągnął z kieszeni klucz i otworzył nim metalową bramę…

Jak wróci Twój kolega, to nie siedźcie tutaj, tylko idzcie do najbliższego Seven/Eleven i poczekajcie, aż się rozjaśni, tam będziecie bezpieczni bo mają ochroniaża… Nie wszyscy ludzie na Filipinach są przyjacielscy…

Dzięki Windell, poczekam na kolegę i pójdziemy do Seven/Eleven… Trzymaj się…

Po powrocie Tomka poszliśmy za radą Filipińczyka i udaliśmy się do najbliższego sklepu Seven/Eleven.  Była godzina 5:13 rano…. Kupiliśmy kawę… Siedzieliśmy w ciszy siąpiąc ją powoli, nie przejmując się za bardzo tym co powiedział Filipińczyk. Już wcześniej słyszeliśmy, że Manila i Cebu mogą być niebezpieczne. Bardziej rozzłościł nas fakt, że właściciel owego Hostelu, wraz z jego likwidacją nie zlikwidował strony internetowej z reklamą….. Całe szczęście, (choć w sumie jak się wkrótce okaże nieszczęście), miałem w telefonie zapisany adres innego Hostelu, więc postanowiliśmy poczekać aż się rozjaśni i tam pojechać…

2 godziny później 7:15 rano…

Wysiadamy z zatłoczonego Jeepneya… Na Mango Square w Cebu jest wczesny ranek i słońce jest w miarę litościwe, nie pali skóry tak jak w środku południa…  Podchodzimy do stojących nieopodal dziewczyn….

Wiecie może gdzie jest „Cebu Guest House”??

Tak, właśnie tam idziemy, jak chcecie możemy Wam pokazać, mieszkamy bardzo blisko…

Jak masz na imię??

Spytałem jedną z nich, widząc że jest mną zainteresowana….

Princess

Powiedziała głosem, którego już nie pamiętam…

Oczywiście włączyło mi się myślenie penisem zamiast mózgiem i to, że jedna z nich złapała za pasek w mojej torbie, odebrałem za miły gest, a nie sygnał ostrzegawczy przed zbliżającym się niebezpieczeństwem…

Kilkanaście minut później, nie byłem już taki pewien czy to są dziewczyny czy LadyBoy”e, czy może i to i to…. Tak czy siak byliśmy już zarejestrowani w jednym z najbardziej obskurnych Hosteli jakie w życiu widziałem czyli Cebu Guest House. Wzięlismy z Tomkiem osobne pokoje, na wszelki wypadek jakby jakiś przygodny sex miał się trafić, a wszystko wskazywało na to, że właśnie tak będzie….

W głowie miałem mętlik, z jednej strony zasypiałem na     stojąco ze zmęczenia, z drugiej byłem ciekaw, jakby to było przespać się z dziewczyną i LadyBoy”em na raz, a jeśli to faktycznie są LadyBoy”e to co robią, że posiadają jędrne, naturalnie wyglądające piersi i czy mają… Hmm… No właśnie….

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że łykają hormony w postaci podwójnej dawki zwykłych tabletek antykoncepcyjnych, które powodują porost piersi. Przez chwilę mnie to nawet podniecało te cycki i to wszystko, smak nieznanego i niewiadomego, chęć przeżycia przygody i przełamania kolejnego tabu….

Moje rozmyślania nie trwały jednak zbyt długo, gdyż zostały raptownie przerwane seksualnym atakiem na moją osobę…. Już w pokoju rzuciły się na mnie jakby chciały mnie zgwałcić, jeszcze zanim zdążyłem zamknąć drzwi i pomyśleć o co w tym wszystkim chodzi, jedna z nich wciskała mi język w usta, druga rozpinała rozporek i wkładała dłoń między nogi, chwytając i wyciągając penisa i zaczynając go ssać…

W tym momencie oczywiście przestawiłem się z trybu ”mąrdy i czujny w tryb głupi i napalony”, puściły mi wszystkie schematy oraz archetypy myślenia, podtrzymujące konstrukcję osobowości i płci…… Po prostu oddałem się chwili, chcąc doświadczyć czegoś nowego i zobaczyć gdzie mnie to zabierze. Możecie się ze mnie śmiać, możecie mnie nazywać gejem, ciotą i pedałem, możecie sobie myśleć co tylko chcecie, przecież nie będę Wam mówił co macie myśleć. Już wtedy wiedziałem, że to są LadyBoy’e. Całowałem się z nimi, dotykałem i czułem ogromne podniecenie…. Niestety tylko jedna podobała mi się na tyle, że chciałem z nią zostać sam na sam…. Poza tym obrócenie trójki LadyBoy”ów za pierwszym podejściem, lekko wykraczało poza moje zdolności rozciągania i przewartościowywania własnych przekonań seksualnych.

Wywaliłem więc niechcianą dwójkę za drzwi i zostałem z Princess w pokoju. Szkoda, że nie mam jej zdjęcia, bo mógłbym Wam ją pokazać, ale myślę że zdjęcia Alison rozświetlają Wam choć trochę fakt, dlaczego wypowiadam się o LadyBoy”ach jak o dziewczynach… Dopiero jak zostaliśmy sami, wróciły mi z penisa do mózgu szare komórki i powiedziały, żebym włożył ręce do kieszeni i sprawdził czy mam telefon….

No to kurwa pięknie!!!!… Iphone 4s wart na tamtą chwilę 20 tysięcy pesos,, właśnie poszedł się jebać……..  bo dałem się nabrać jakimś głupim kurwom….

Princess jak się zorientowała co się stało, zaczęła się śmiać i mówić, że jestem STUPID, bo dałem się okraść prostytutkom, i że ona tak naprawdę to wcale ich nie zna, tylko je spotkała przed chwilą w klubie, ale nie mogła mi wcześniej tego powiedzieć, bo się ich bała….. ale jeśli chcę, to może zadzwonić do swojej koleżanki, która jak się później okazało też jest LadyBoy”em…. i spróbować odzyskać telefon….. tylko że będę musiał zapłacić, bo już pewnie poszedł do dilera, ale jej koleżanka zna dilera, któremu te prostytutki sprzedają kradzione rzeczy, więc powinno się udać….. Najlepsze jest to, że jej wierzyłem, bo faktycznie już w hotelu próbowała mnie wziąć na bok i coś powiedzieć, ale dwie pozostałe coś jej nagadały w języku Visaya i dość agresywnie odepchnęły. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, ale teraz miało to sens, no chyba, że dno jest jeszcze głębsze i ta cała historia jest doskonale wyreżyserowaną akcją w grze o kasę, a one tak naprawdę świetnie się znają… Obawiam się, że prawdy już nigdy się nie dowiem…

Tak wiem…. Jestem idiotą!!!!

Kilka godzin później… 9 rano…

Brałeś kiedyś Shabu??

Nie, nie brałem, a co to jest??

Dobre, poczujesz się po tym dobrze…

Już dzisiaj raz poczułem się dobrze, dzięki czemu straciłem telefon i dostałem się tutaj…. w to cudownie obskórne miejsce z magiczną atmosferą zgoła z innej planety, które w głebi duszy tak mnie zafascynowało, że nie potrafiłem się oprzeć pokusie spróbowania Shabu i zatraceniu się w przygodzie jeszcze bardziej…

Mich wyciągnęła strzykawkę z głowy pluszowego misia, a Princess widząc moją przerażoną minę powiedziała żebym się nie bał, bo nie będziemy dawać w żyłę….. i wytłumaczyła ze stoickim wręcz spokojem, że to służy tylko jako ogień, bo zapalniczka ma za dużą moc i się towar za szybko wypala na folii.

Uff normalnie kamień spadł mi z serca….

Już wtedy wiedziałem, że Princess to chłopak, ale nie robiło to na mnie większego wrażenia… Działo się bardzo dużo w bardzo krótkim czasie…. a to co mnie w tym wszystkim najbardziej pociagało, to nieprzewidywalność zdarzeń…… wolność od wszystkiego…… również odpowiedzialności….. może to wydawać się głupie i hmm…. nieodpowiedzialne, ale tak się właśnie wtedy czułem…

Słuchajcie, wiem, że tym tekstem naraziłem się wielu osobom na hejtowanie, ale dorosłem do tego, żeby nie przejmować się opinią innych i po prostu dzielę się z Wami swoimi doświadczeniami… Jeśli dla pewnych osób jest to pretekst do tego, żeby wyrzucić z siebie trochę podłości, to niech tak będzie… To co było między mną a Allison, opiszę w osobnym poście, a to czy udało mi się odzyskać telefon i jakie przygody mnie jeszcze spotkały tego dnia będzie w części drugiej… Dziękuję wszystkim za ich czas poświęcony przeczytaniu tej historii. Pozdrawiam…

Link do drugiej części pod spodem

http://ucieczkadoraju.sheepnet.nazwa.pl/cebu-sex-drugs-ladyboys-czesc-2/

PODOBAŁ CI SIĘ TEKST – SHOW SOME LOVE I PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI NA FACEBOOK’U

CHCESZ REGULARNIE DOSTAWAĆ MOJE TEKSTY, ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER – CZERWONA ZAKŁADKA PO LEWEJ STRONIE i ODWIEDŹ MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE – KLIKNIJ W ZDJĘCIE PONIŻEJ.

loggo

49 Comments


    • Karolina
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 14, 2014

    Ciekawa historia :-) No jednak kobiety mają trochę więcej rozumu :-P

    • A to już jest kwestia sporna, której niestety w zdroworozsądkowej dyskusji nie da się rozwiązać :) Pozdrawiam :D

    • Stan
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 15, 2014

    Fajnie to opisales. Mieszkalem w Cebu przez kilka miesiecy i to co opisales-przypomnialo mi moje (podobne) przygody. Nie skradziono mi telefonu (mieszkalem w domu mojej filipnskiej narzeczonej) ale i tak stracilem kilakset pesos. Sam nie wiem gdzie i kiedy. Mowi sie ze na Filipinach skradna ci skarpetki nie zdjmujac twojego obuwia.... Moze to i prawda? Stan.

    • Całe szczęście jest to domeną dużych miast, takich jak Manila i Cebu. Na prowincji jest zupełnie inaczej, bezpiecznie i miło, dlatego jestem na małej wyspie, a nie w dużym mieście :) Pozdrawiam :D

    • Toman
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 15, 2014

    Z Ciebie to jednak kawal idioty. Nie, nie chodzi tylko o pieprzenie sie z lady-boyami ale o przebywanie w ich towarzystwie i branie shabu. Czlowieku, jesli byscie mieli jakakolwiek stycznosc z policja i znaleziono by przy was narkotyki, to ty bylbys glownym winnym. Policja na Filipinach ma zwyczaj przypucowywania bialym winy w celu wyciagniecia od nich forsy a w przypadku narkotykow nie wywinolbys sie mala kwota. I wcale nie musialbys miec shabu przy sobie, wystarczyloby, zeby to twoi lady-boye je mieli przybywajac w twoim towarzystwie.. Jak zapewne wiesz na Filipinach za posiadanie narkotykow mozna dostac kare smierci choc ostatnimi czasy nie jest ona wykonywana. Lady-boye sa znani z tego, ze uzywaja narkotykow i policja ich czesto sprawdza. A juz zwlaszcza lady-boye w towarzystwie bialego bardzo zwracaja na siebie uwage. Gratuluje ci twojej glupoty bo niejeden cudzoziemciec, ktory sie znalazl w takiej sytuacji jak ty pozniej plakal zza krat z wieloletnim wyrokiem. Wiem cos o tym bo 6 lat mieszkalem na Filipinach.

    • Po pierwsze skąd wiesz, że w ogóle brałem shabu? W tekście o tym nie wspominam. Po drugie tak jak pisałem w poście, jestem odporny na ocenę, więc to, że według Twojego systemu wartości jestem idiotą, nie robi na mnie żadnego wrażenia. Tak czy siak dziękuję za wyrażenie swojej opinii w komentarzu :) Pozdrawiam.

        • Diesel
          Reply Cancel Reply
        • Listopad 10, 2014

        Nie irytuj się. Nie ma powodu. Przeczytaj uważnie post. Groziło Ci spore niebezpieczeństwo, nawet jeśli nie brałes narkotyków. I tylko na to zwrócił Ci komentujący uwagę. Nie oceniał Cię, mimo użycia słów typu idiota i głupota. Raczej przestrzegał na przyszłość w dosadny sposób. A moja opinia o przygodzie jest taka - po części zazdroszczę, po części podziwiam otwartość, po części współczuję. Życie mamy jedno - trzeba się bawić.

        • Nie irytuję się, bardziej śmieszą mnie takie komentarze niż denerwują :)

    • anna
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 15, 2014

    Jeden z twoich najlepszych textow ,super sie czytalo :-) byle tak dalej a napiszesz kiedys ksiazke p.s nie mysl tyle peni.em bo ci nerke ktos ukradnie nie tylko tele :-*

    • Anna dziękuję, książkę zacząłem pisać, kilka jej pierwszych rozdziałów jest na blogu. Jak będę miał więcej czasu i weny to dokończę. Pozdrawiam :D

    • Zimny Lech
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 16, 2014

    Ladyboy- fajne "dziewczyny" :D Chodź dla zacofanego umysłowo i kulturowo społeczeństwa w Polsce to chore, a szkoda bo tylko ludzie otwarci na świat i różnorodność mogą coś zbudować w życiu. I dlatego m.in. UK się rozwija bo stawiają na to co nieznane(od technologii po upodobania seksualne) a Polska jak była montownią europy tak będzie... Tylko że wkrótce jako montownia jeszcze będzie musieć z Ukrainą konkurować...oczywiśćie kosztami....(taka mała dygresja ;) )

    • Zimny dokładnie tak jak mówisz, w tym świecie powinno być miejsce dla każdego, kto chce w dowolny sposób wyrażać siebie, jeśli nie jest to inwazyjne, natarczywe lub krzywdzące inne osoby. Pozdrawiam :)

    • Reply Cancel Reply
    • Październik 27, 2014

    Tak jak, nie podbijam i nie daj się omotać na imprezie kobietom które mi się nie podobają z różnych przyczyn... jak np: podobna jest do mojej siostry, albo jest brzydka jak kumpla dziewczyna,... i nie wiem jak bym musiał być naćpany i najebany, żeby do ciężkiej cholery z takim przypadkiem cokolwiek robić... Wiesz.. wchodząc na Waszą stronę i wgl czytając Twoje teksty, o Was w internecie.. Miałem wrażenie poważnych ludzi, a ten tekst podkreślił jednoznacznie Twoją infantylną osobowość. Wolałbym sam sobie zrobić odwrotną ręką dobrze, aniżeli.... no dno, tłumaczenie się że "tyle wrażeń - tak szybko"... No szczeniak.. dziecko jak jest małe to też jest ciekawe i tak właśnie głupie.. Aż tak ciężko wyłapać prawdziwie piękną bogini ? bez tego...naszego męskiego przyrodzenia?. Kapitalne życie, ale do ciężkiej K$*%$#@ zaskoczony jestem, nie chodzi tu o moje zacofanie w tym temacie.. ale sam fakt, i Twoje ustosunkowanie się oraz marne tłumaczenie. Postaw kropkę nad i, jesteś gejem, czy co... Bo jeśli twierdzisz, że jesteś normalnym homoseksualistą i homo sapiens :P to jakim prawem świadomie, podjarany czy nie podjarany, naćpany czy nie... dajesz upust takim sprawom... JAkbyś miał siostrę, albo kuzynkę... i by była pijana bardzo... i Ty pewnie też.. to jakby się do Ciebie dobierała.. to pewnie byś się nie opierał.... ? nie wiem, jaki Ci przykład podać, byś się zrozumiał że przekraczanie takich granic, musi mieć swoje podłoże. Ty, musisz zaznaczyć i się określić. Czym czy kim jesteś, a kim chcesz być... przede wszystkim CO ROBISZ, CO ZROBIŁEŚ... Bo fajnie, że jesteś szczery, doceniam to i dziękuje za ten tekst, bardzo ciekawie się czyta mimo iż jestem chyba homofobem :P. Pozdro i zazdroszczę Ci tego życia, gdzieś tam w środku mnie.. też myślę o odskoczni, zmianie życia w ten sposób (WYJAZDU DO JAKIEGOŚ TAKIEGO MIEJSCA....). Także powodzenia życzę, i jeszcze raz dziękuje i chylę głowę w uznaniach szacunku za szczerość :). pozdroo666

    • Również dzięki za szczery komentarz, masz prawo myśleć sobie co chcesz, Twoja sprawa nie moja. Piszesz, że muszę się określić, a ja nic nie muszę, za to mogę wszystko i pewnie taka jest drobna różnica w postrzeganiu przez nas rzeczywistości. Nie uważam tego doświadczenia za błąd ani wypaczenie, co do seksu z siostrą czy kuzynką, pozostawię to bez komentarza, to są Twoje myśli, nie moje :) Pozdrawiam i życzę udanego życia :)

    • Marcin
      Reply Cancel Reply
    • Październik 27, 2014

    Super sprawa sam od paru lat zbieram sie sam w sobie aby wybrac sie na przygode zycia ale jak narazie to chyba brakuje mi jaj,czuje strach co to i jak bedzie czy warto w ogole zostawic to moje zycie na ktore pracowałem. Ale dzieki takim stronom www blogom itp aaa i tez ludziom przekonuje sie co raz to bardziej i moze za pare chwil juz uciekne z tego bałaganu. Pozdrawiam

    • Marcin dziękuję za fajny komentarz i polecam realizować swoje plany i podążać za tym co podpowiada intuicja :) Pozdrawiam :)

    • radek
      Reply Cancel Reply
    • Październik 28, 2014

    Gdzie znajdę druga część?

    • Jest w trakcie pisania :)

    • Martyna
      Reply Cancel Reply
    • Październik 31, 2014

    Fajna historia, fajne życie i wszystko fajne. Ja mam taką uwagę, zupełnie nie odnośnie treści tylko samego stylu wypowiedzi - ciężko się to czyta po prostu. Dużo wielokropków, zdania wielokrotnie złożone itp. A odnośnie treści, takie mam przemyślenia, że zupełnie niepotrzebnei sugerowałeś, że komuś się może nie podobać to z kim, co, jak i dlaczego ;) Przygoda fajna, czekamy na więcej. Pozdro.

    • Martyna dziękuję za komentarz :) Przyjmuję do wiadomości ;) Jesteś 1 osobą, która zwróciła na to uwagę, wszystkim się raczej styl właśnie podobał, ale każdy ma prawo do swojego zdania :) Ja piszę tak jak mi wena podpowiada, więc jest to coś, nad czym nie chcę za dużo myśleć, bo nic nie napiszę :) Pozdrawiam.

    • lolali
      Reply Cancel Reply
    • Październik 31, 2014

    czy ta dziewczyna na zdjęciu to jest też ladyboy??? to chyba niemozliwe....

    • Tak, to też jest LadyBoy :) Niemożliwe stało się możliwym ;)

    • Joe Janosik
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 1, 2014

    Dawidzie z przyjemnością oglądam vlogi i czytam blogi, jak już całkiem się w...rwię na ten cudny system to lecę do Was. A komentarze zdobywców nie ruszających du-y sprzed komputera, ale za to mających zdanie na każdy temat, bezcenne. Podoba mi się Twoje SPOKO LOKO. Pozdrawiam serdecznie JJ

    • Dzięki Janosik :) Rozumiem, że wkurwianie pomaga podejmować Ci życiowe decyzje :D Też tak miałem przed wyjazdem :) Dzięki za oglądanie, czytanie i komentowanie, doceniam to bardzo :) PEACE!!!

    • Joe Janosik
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 1, 2014

    Oczywiście Damianie, coś mi się z Biblią pozajączkowało JJ

    • Reply Cancel Reply
    • Listopad 5, 2014

    Jestes super, co za wspaniala przygoda, paris hilton moglaby sie od ciebie uczyc, jestes wspanialym czlowiekiem o glebokiej osobowosci, i te przygody...

    • Czyżby cynizm?? ;)

    • JJ
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 11, 2014

    W ogóle to głębsza rozkmina jest, widzisz fajną laskę, lepiej zadbaną od innych, perfekcyjne kształty i jeszcze flirtuje z Tobą, no strażak sam stanie do apelu i tu się zaczyna rozterka, czy można mówić że to chłopak skoro ma więcej cech kobiecych ? Kolejna sprawa że podoba Ci się jako kobieta.

    • To już kwestia indywidualna, znam osoby, które twierdziły, że jeśli ktoś się prześpi z LadyBoyem to musi być gejem, zarzekały się, że same nigdy by tego nie zrobiły, a kilka miesięcy później to robiły :D

    • - (DA)NUSIA
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 2, 2014

    Hejka, artykuł wywołujący emocje. Jakie? No bardzo zróżnicowane, ale za to do bólu szczery, a to cenię. Pewnych działań nie popieram,ale przecież to nie moja historia i nie moje życie, więc nie oceniam głośno. A powiem Tobie, że uśmiałam się do łez po przeczytaniu zdania : "Poza tym obrócenie trójki LadyBoy”ów za pierwszym podejściem" :) Wyobraźnia, bogata wyobraźnia ( a takową posiadam) :) to skarb. Temat kontrowersyjny, nie jestem homofobem (chyba :) ) pozwalam żyć wszystkim, ale niektórym bliżej a innym dalej od siebie :) Fajny styl pisania, nie przeszkadzają mi kropki, wielokropki i mnie się czyta z łatwością i przyjemnością. Czekam na cdn :)

    • Witek
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 3, 2014

    Swietny tekst, nie zmieniaj pisowni ! Tak wlasnie to odbierasz I przelewasz na papier-tez tak mam bo pisze ksiazke:) Tu w UK jest juz w cholere lady boyow ,glownie z Filipin I Tajlandii.Jednak jak ktos zauwazyl,ten kraj staje sie coraz bardziej otwarty na "Nowe". Pracujac w bardzo znanym hotelu w Londynie nie raz jakis klepnal mnie w tylek.W Polsce -przymierzylbym w typa z piesci. Nie ,bron boze nie podobalo mi sie to.Probuje tylko powiedziec ze ONI sie juz z tym nie ukrywaja,a wrecz odwrotnie . Sam bylem swiadkiem jak jeden z glownych managerow hotelu ( nie z Filipin -Europejczyk) sciskiwal sie przed hotelem,a nawet przyjmujac nowych pracownikow ,gdy dowiedzial sie ze kochaja inaczej mieli spoko zycie krotko mowiac;) Mam mnostwo przyjaciol I znajomych z Filipin ,jeden nawet chce mnie potem zatrudnic jako Chefa, gdy tu dorobi sie (tam buduje w miedzyczasie hotel.) Ja osobiscie tez bym sie grubo zastanowil najpierw przed pojsciem do lozka czy to dziewczyna czy Lady boy,ale Kto wie czy myslala by w tym momencie glowa czy "glowka".

    • No właśnie o to chodzi, że takich rzeczy się nie wie, dopóki się nie wydarzą :) Pozdro

    • Jonis
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 23, 2014

    Damianie... od czego tu zacząć... gratuluję Ci pomysłu, odwagi... i tego specyficznego sposobu przedstawiania tamtejszej rzeczywistości. Lubię oglądać Twoje filmy. Zwykle nie zostawiam komentarzy na żadnych blogach czy vlogach, ale po tym, co przeczytałem i widziałem muszę napisać parę zdań. Robię to tylko po to, bo (być może zupełnie naiwnie) liczę, że znajdziesz czas i ochotę, by to przemyśleć. Zacznę od tego, że choć Cię nie znam, chyba doskonale rozumiem, o co Ci chodziło z tymi doświadczeniami lejdibojów. To znaczy ja osobiście nie wiem, czy dałbym radę oprzeć się urokowi takiej Allison, bo trzeba się naprawdę dobrze przyjrzeć - dosłownie i w przenośni - by zauważyć, że nie jest kobietą. A nawet, gdybym się wcześniej o tym dowiedział - trudno nie docenić jej wdzięku. I przecież nie ma tu mowy o skłonnościach homo, bo podoba mi się w niej to, co kobiece. Ale właśnie tu jest pies pogrzebany- "nagi instynkt" bierze górę. Inaczej mówiąc - mimo wszystko, jesteśmy ludźmi, a nie zwierzętami i nie powinniśmy się kierować swoimi popędami. Nie ma czegoś takiego, jak "chcica". Jeżeli jesteśmy pobudzeni seksualnie, to przecież nie dlatego, że mamy ruję, jak koty na wiosnę, tylko dlatego, że coś ten stan wywołało, więc trzeba się starać tego unikać. Czyli zapobiegać przyczynom, a nie zastanawiać się nad skutkami. Ja osobiście nie jestem homofobem. W ogóle nie jestem jakimkolwiek "fobem". I uważam, że jakakolwiek forma nienawiści jest zła i niepożądana, co nie oznacza, że mamy przechodzić do porządku dziennego nad tym, że homoseksualizm, czyli zaburzenie płciowe, jest wyraźnie promowany. Po prostu nazywajmy rzeczy po imieniu, nawet jeśli są one ubrane w piękne dekoracje i nawet jeśli bywają dla nas kuszące. Kurczę... właściwie to już się zamotałem i nie wiem, o czym miałem dalej pisać... Lejdiboje to ludzie bardzo poranieni wewnętrznie - na skutek bardzo wielu czynników, między innymi środowiskowych - i to, że na zewnątrz wyglądają na szczęśliwych wcale nie znaczy, że w głębi duszy takimi są. Z resztą po samej Allison to trochę widać w jej zachowaniach, ale nie czas i miejsce, by to poruszać. I to, co powinno się robić przede wszystkim - to otaczać tych ludzi ogromną miłością i troską. Ogromną miłością. A nie, działając pod wpływem pożądliwości, wykorzystywać ich nieszczęście raniąc je jeszcze bardziej. Je i siebie samych przy okazji też. (To wszystko są oczywiście uwagi ogólne, niekierowane bezpośrednio do Ciebie) To takie moje krótkie przemyślenia, którymi chciałem się z Tobą podzielić, nie dlatego, by Cię krytykować (absolutnie nie!) tylko dlatego, bo wiem, jak bardzo Ci ludzie są nieszczęśliwi i ile cierpienia rodzi sprowadzanie miłości do seksu, czy w ogóle traktowanie seksu jako formy rozrywki. NSA i tego typu XX- wieczne wynalazki, które niszczą to, co w ludziach najcenniejsze. Życzę Ci wszystkiego dobrego Bracie! Dobra robota! Gratuluję! I mam nadzieję, że będziesz tam szczęśliwy, a może i ja Cię kiedyś odwiedzę, bo angielskie życie już mi wychodzi bokiem... i z miesiąca na miesiąc czuję się coraz gorzej psychicznie. (Tam ktoś pisał, że niby Wielka Brytania to taki wspaniały nowoczesny kraj a Polska to taka zacofana i zaściankowa - chłopie, który to pisałeś - ogarnij się, bo nie masz pojęcia, o czym mówisz - UK to jeden z najbardziej zdemoralizowanych krajów na świecie. Syf kiła i mogiła. Duchowa śmierć. Pustynia. Tu normą jest, że dzieci mają kilkoro rodziców, rozwody, aborcje, brak dojrzałości, uśmiech owszem - ale tylko na pokaz. Ehhh... można by całymi godzinami o tym pisać. Jeszcze jedno - wolność to nie dowolność. Wolność to odpowiedzialność, a tej w tzw. cywilizowanych krajach już niestety brakuje zarówno wśród rządzących, jak i w narodach). I jeszcze raz, dla pewności, powtarzam - nikogo za nic nie krytykuję, bo nie mam do tego prawa. Krytykuję jedynie zachowania, które każą traktować ludzkie nieszczęście, zaburzenie, jako coś normalnego i pożądanego i to nieszczęście wykorzystują (świadomie lub nieświadomie). Tak naprawdę nikt z nas nie wie, co skłoniło ją i jej podobne dziewczyny (chłopaków?) do takiego kroku - na pewno są bardzo poważne przyczyny. Kochajmy ich po prostu. Po ludzku. A resztę zostawmy Najwyższemu.

    • Hej Jonis :) Dzięki za długi i wyczerpujący komentarz, zgadzam się z tym co napisałeś, aczkolwiek nie wiem czy to są zaburzenia czy coś na co nie masz wpływu i taki się rodzisz, co nie zmienia fakty, że nie powinno się takich osób wykorzystywać :) Pozdrawiam Damian

    • Norbert
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 30, 2014

    Awesome historia lutego lecę z kumplem i żona na Filipiny odpocząć ale widzę ze nie będzie czasu na taki rarytas jak relax twoja historia jak najbardziej na Yes .Pozdrawiam z Uk

    • Dzięki i pozdro z tropików :)

    • Łukasz
      Reply Cancel Reply
    • Grudzień 31, 2014

    być może jest to głupie pytanie ale nigdzie nie zauważyłem odpowiedzi na nie.... Dlaczego jeśli oni czują się kobietami zostawiają sobie penisa? (w szczególności w Tajlandii, ponieważ większość ladyboyów tam go ma...) z góry dziękuje za odpowiedź.

    • Często dlatego, że nie stać takich osób na operację, która jest bolesna, kosztowna i niebezpieczna :)

    • Dorota
      Reply Cancel Reply
    • Styczeń 13, 2015

    Witam, podziwiam Twoje przygody, czytam je z zaciekawieniem i oczywiście z nutką zazdrości :). Zastanawia mnie jednak Twoje podejście do tego i do ludzi, którzy ośmielają się coś napisać. Większość komentarzy jest miła, ale zdarzają się również mniej miłe (które resztą z góry zakładasz). Piszesz, że nie obchodzą Cię zdania ludzi, którzy nie popierają Twojego postepowania i właśnie to jest dziwne. Z komentarzami które nie są Ci pochlebne obchodzisz się bardzo "olewatorsko", wręcz odnosi się wrażenie , że nimi gardzisz i nie za bardzo Cię interesują. Zastanawiam się więc, po co publikujesz swoje przemyślenia, skoro nie bierzesz pod uwagę zdania innych? Moim zdaniem (które najpewniej zbagatelizujesz), jako osoba, która obnaża swoje przemyślenia, powinieneś się odnosić z większym szacunkiem do ludzi, którzy Cię krytykują i przyjąć tą krytykę z większą pokorą. Nie mam na myśli tu lizania dupy i wielkich ukłonów w stronę krytyków, ale też nie jest fajne to Twoje cwaniactwo. Przepraszam, ale czułam potrzebę napisania :)

    • Hej Dorota :) Jeśli ktoś krytukuje bo to ma jakiś sens i cel to spoko, ale jeśli tym sensem i celem jest sianie nienawiści to już zlewam, zresztą to, że olewam negatywne komentarze to nie znaczy, że nie liczę się ze zdaniem innych, po prostu wiem, że bezproduktywną krytyką nie ma sensu się przejmować :) pozdrawiam

    • Jacek
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 11, 2015

    Dzięki za kilka następnych ważnych info dot. życia i jego kolorytu na Filipinach. Wybieram się tam w kwietniu, więc każda nowa informacja jest dla mnie ważna. Czytam,szukam, oglądam ,i mam już obraz tego co mogę tam zastać., a że wybieram się tam po wypoczynek i relaks zainteresowany jestem jeszcze jedną kwestią nigdzie przez Was nie poruszaną. Piszecie o Shibu, alko, a jak tam na tych wysepkach wygląda temat bardziej w kolorze zielonym?

    • Tak jak wszędzie - dla chcącego nic trudnego ;)

    • Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 10, 2015

    Cześć! "...dorosłem do tego, żeby nie przejmować się opinią innych..."? Nie chcę zabrzmieć "pouczająco", ale myślę, że dorosłość to właśnie umiejętność słuchania opinii innych. I tych pozytywnych i negatywnych. Ale słuchania takiego, które nie odbiera nam umiejętności podejmowania własnych decyzji. Za to na hejterów nie ma co zwracać uwagi, bo ich wpisy nie są po prostu godne uwagi. Ot, cała prawda. Poza tym super historia i ciekawie się ją czyta. Czekam na więcej. Przy okazji: Cała sytuacja jest dla mnie o tyle znajoma, że utrata telefonu przypomina mi własne doświadczenia z Filipin. Tyle, że moja historia miała miejsce w Manili, kiedy wracaliśmy na dworzec autobusowy jeepney'em przez miasto, już po zmroku. W dość kiepskiej dzielnicy dosiadło się do niego 2 kolesi z nożami. Jeden groził mojej dziewczynie i 3-em koleżankom, a drugi mi. Chcieli pieniędzy, telefonów i "innych wartościowych fantów". Na szczęście nie mieli za dużo czasu i uciekli z moim starym HTC i niedużym plikiem gotówki, który miałem w głównej, otwartej przegródce portfela. Do tego przeżyliśmy zabawną wizytę na posterunku policji zakończoną dotarciem na dworzec taksówką, i to w towarzystwie szefa posterunku. Gość faktycznie się przejął i zadbał o nasze bezpieczeństwo. Morał jest taki, że Filipiny są piękne ale w niektórych miejscach trzeba uważać, i zdecydowanie unikać w stolicy publicznego transportu po zmierzchu. Za to wspomnienia mamy na całe życie! ;-)

    • Nie przejmowanie się, to nie znaczy nie słuchanie :) Ale ogólnie masz rację. No to też ciekawą historię miałeś, ponoć w Manili często się to zdarza, właśnie najbardziej trzeba w dużych miastach uważać. Dobrze, że się tak skończyło. Pozdro i dzięki za komentarz :D

    • Laura
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 18, 2015

    Lubie czytaćTwoj blog....lubbie otwartosc z jaka piszesz o swoich przygodach...ale mam taka mala uwage ....nie lekcewaz tych ,ktorzy Cie krytykuja....bo wlasnie odnioslam takie wrazenie ,ze ich zlewasz.... uczymy sie przez cale zycie i plusy i minusy sa nam potrzebne.... a poza tym to wiesz ,ze zawsze Cie podziwiam i cenie i powiem tak ....ciesze sie ,ze mieszkasz na malej wyspie wsrod zyczliwych Ci ludzi.....Damian ,zycze powodzenia i czekam na dalsze relacje .Trzymaj sie.

    • Nie uważam żebym zlewał tych, którzy mnie krytykują. Gdybym to robił usuwałbym komentarze, a ja każdy zatwierdzam i jeszcze na niego odpowiadam :) Pozdrawiam i dziękuję za komentarz

    • Gagua
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 9, 2016

    Twoje przeżycia są Twoje i nie zamierzam ich komentować. Trafiłam na Twoją stronę przez przypadek, bo moja siostra jest bardzo zafascynowana blogiem. :) Tylko jedna rzecz w poście bardzo rzuciła mi się w oczy i nie byłabym sobą, jakbym nie zwróciła na to uwagi: ochroniarza, piszemy przez "rz". Pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*